Granice marketingu i promocji.
Oj dzieje się na YouTubie. Po niedawnej aferze z nieudolnym systemem Content ID przyszła pora na kontrowersyjne akcje promocyjne, które zobowiązują twórców wideo do przemycania treści promocyjnych pod płaszczykiem prywatnych opinii, w dodatku z jasno rozpisanym scenariuszem. Postanowiliśmy podyskutować na temat granic marketingu i braku transparentności w oznaczaniu materiałów promocyjnych.
W zeszłym tygodniu pojawił się bardzo ciekawy projekt na Kickstarterze – średniowieczne RPG pozbawione elementów fantasy. Wyszukaliśmy dla Was sporo ciekawostek na temat produkcji tworzonej przez naszych południowych sąsiadów. Sporo dyskutujemy także o nowym Thiefie – nowe materiały mocno nakręciły Roberta, natomiast reszta ekipy nieco hamuje nastroje.
W ramach nadrabiania zaległości Dawid rozprawia się z Dead Space 3. Po nieudanym demie skreślił tę produkcję, pod wpływem ostatniej promocji na PSN-ie postanowił zweryfikować swoje wyobrażenie. Z powstającym w cieniu kontrowersji Broken Age rozprawił się za to Tomek i opowiada o tym, czy Tim Schafer spełnił swoje Kickstarterowe obietnice.
Do usłyszenia!
Co w odcinku?
- 00:01:58 – Parafialne / ważne, ważniejsze, najważniejsze
- 00:07:11 – Różności społeczności / nasza społeczność oraz Q&A
- 00:12:36 – Temat tygodnia / granice marketingu i promocji
- 01:11:54 – Newsy / co się wydarzyło w minionym tygodniu
- 01:49:00 – Tanie granie / Oferta ps+ na luty
- 01:52:02 – Gra tygodnia / Dead Spece 3 & Broken Age
- 02:19:33 – Premiery tygodnia / Basement Crawl 29.01 & TR:DE 31.01
Komentarze (46)
Tomb Raider FTW !
+ Karolina Gorczyca ;)
Którą lofciam :) Muah :***
Już pisałem wcześniej, że ona powinna na promocje gry w PL zrobić cosplay'a Lary i tak reklamować grę w Polsce! :)
Moze przy Tomb Raider 2 tak zrobia ;)
Oj Dawid, trochę faila zapuściłeś. Obecnie naprawdę sporo youtuberów się z tego utrzymuje. Chociażby wspomnieć o roju, rocku, tivolcie, gimperze, abstrachuje, Gonciarzu i wielu innych. To są osoby dorosłe utrzymują się z YT, wynajmują/posiadają mieszkania/domy i żyją na własny rachunek. Może nie w całości z YT(przynajmniej niektórzy), ale dużo osób żyje wyłącznie z YT(Gimper, Tivolt). Także jak widzisz w Polsce da się swobodnie utrzymywać z YT posiadając mniej-więcej 100-150k widzów(przy oglądalności ok. 30k na filmik).
Nie wierzę w to do końca, ale trudno mi dyskutować bo nie mam wglądu w ich rachunki. Rock, pewnie tak, chłop ma rodzinę i dziecko, reszta? Nie wiem, może mieszkają z rodzicami i styka im na browary i fajne szmaty, gry pewnie dostają :D
Nie chcę wnikać specjalnie, daleki jestem od patrzenia w portfele obcych ludzi.
Niektórzy sami wprost mówili, że utrzymują się z YT, wspomniany Gimper - typek 18 lat, będzie pisał maturę, a wynajmuje własne mieszkanie w Warszawie i sam się utrzymuje. I takich jest więcej, bo zarobki wcale nie są takie małe. Wiadomo, za granicą jest to kilka razy więcej niż w PL, ale można się bez problemu z tego utrzymać. :)
I nie żaden z tych co wymieniłem nie mieszka z rodzicami. :P
Plus do tego oprócz YT ma sponsoring z LG, lekkie rozpoznanie w jego filmach i to widać.
TOMEK, TĘ GRĘ KURDE BELA! :D
Isaac oddalił się mocno, trudniej się z nim zjednać i utożsamić, stał się po prostu nie realny...
No z tym utożsamianiem się to się zgodzę, gdy była mroczna i klimatyczna jedynka to Isaac się bał i my się baliśmy przez co jednak się utożsamialiśmy z bohaterem.
EA potrafi spierdolić wszystko, modlę się tylko żeby nowego Mirror's Edge wypuścili... Potem mogą iść zdechnąć/zbankrutować/umrzeć, cokolwiek byle by mojego ME nie spierdolili.
Chciałbym złożyć zażalenie w sprawie pozdrowień na antenie. Zabolało mnie jak stanowczo upieracie się przy formule trzech pierwszych komentarzy na facebooku. Przecież widzicie jakie jest zainteresowanie, i aby się załapać to trzeba koczować na specjalny temat i wkleić już wcześniej przygotowane życzenia. Do ostatniego odcinka pierwsza trójka była zaklepana już w niecałą minutę od ukazania się tematu na wallu. Przecież to jakaś paranoja! Nie wiem jak inni, ale ja w takim wyścigu szczurów nie mam zamiaru uczestniczyć! To jest gorsza praktyka niż rozdawanie darmowych kodów przez corpo w serwisach społecznościowych. Bo często gdy mają dużo do rozdania, to wcześniej informują kiedy się owe kody pojawią. W tym przypadku nie wiemy tak naprawdę kiedy temat się pojawi. I prawdę powiedziawszy dziwię się takiemu stanu rzeczy. Przecież o ile się może przedłużyć odcinek? O 3 min.? Chyba włos wam z głowy nie spadnie. No nic, przemyślcie to jeszcze. Ja na pewno nie będę drugi raz leciał na złamanie karku, tylko po to by ujrzeć kartkę - zamknięte!
Ja proponuję zrobić specjalny odcinek poświęcony tylko pozdrowieniom ;) taki życzeniowy maraton ;)
Wiesz nie przypuszczałem, że to jest tak istotne dla wielu :)
Powiem Ci, że ja też tego nie przypuszczałem. Ale to tylko dobrze świadczy o Waszej renomie :)
Tomku, sprawa jest oczywiście do wyjaśnienia i do przedyskutowania. Też mam często problem z tym, że fajne albo po prostu ciekawe pozdrowienia są gdzieś dalej. Przegadamy temat z chłopakami i postaramy się na to zaradzić aby nikt pokrzywdzony się nie czuł, ok?
No pewnie! Chyba każda zmiana w tym wypadku wyjdzie na lepsze. :P
Musiałem się wyżalić bo mi ten temat utknął mi na wątrobie. Niestety to jeszcze nie koniec gorzkich żali z mojej strony. Niedługo wypunktuje pewne babole, ale muszę przesłuchać podcast ponownie. :)
Obiecuję, że nie będę się już wcinał :D
Ale okolice godziny 21 w niedzielę spędzam przy kompie i jak wyskakuje "...kręcimy, pozdro ktoś?..." to sobie nie mogę odpuścić :D
Dobrze wiesz Piotrze, że nie w tym rzecz. :)
Przyznam, że nie bardzo rozumiem tego całego szumu, w około całej tej Youtubowej afery. Ameryki niestety nikt, faktem ujawnienia tego procederu nie odkrył - takie przypadki były, są i dalej będą (dzisiaj M$ i EA, jutro Ubi i reszta branży) - w takiej czy innej formie (spece od marketingu i piaru coś na pewno wymyślą). I nie ma znaczenia, czy taka "dziwka" jest 12 letnim gimbusem który dostał pierwszą promkę do recenzji i robi mu (wydawcy/dystrybutorowi/producentowi/itp...) dobrze, żeby tylko nie stracic darmowego źródełka czy też poważnym serwisem - biznes to biznes i zawsze znajdą się osoby/instytucje, dla których ewentualny zysk (nawet niewielki) będzie ważniejszy od wiarygodności i zaufania jakim obdarzają go userzy. Zresztą, w dzisiejszych czasach nic już nie jest pewne - jedyna opcja na wyrobienie sobie jakiejś wiarygodnej opinii, to ocena organoleptyczna ;)
Z tymi kodami to trochę zepsuliście, ktoś mógł poprostu zrobić rewind przez cały podcast (a kody pojawiły się w przewidywalnych miejscach) i zrobić ninja'd. Bardziej fair byłoby zamienić jedną literę w X'a albo coś w tym stylu. Pewnie jeszcze jakieś babole wypiszę ale to przesłucham jeszcze raz :D
Fakt, dyktowanie kodu w podcaście to też nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie. Ci którzy polują na kody będą operować suwaczkiem i tyle. Twoja propozycja z odgadnięciem znaku nic w tej kwestii nie zmieni. Dalej przewagę będą mieli hunterzy. Zdaję sobie sprawę, że ciężko rozdać kod na antenie, tak aby było "sprawiedliwie".
Jedyne co mi przychodzi do głowy, to nagrodzić za najlepszy waszym zdaniem komentarz pod ostatnim odcinkiem. Tylko z drugiej strony trochę nie fer dla słuchaczy, którzy się nie udzielają na blogu.
Innym pomysłem jest wygranie kodu poprzez losowanie. Ale jak to rozwiązać by to miało ręce i nogi? Tego nie wiem. :(
Jest grupa PaDtv na Steamie a na Steamgifts.com można stworzyć losowanie tylko dla danej grupy.
Nie każdy korzysta ze Steama.
Skoro klucze są na Steama to dlaczego miałby z niego nie korzystać?
Nie wiadomo jakie klucze będą pojawiać się w przyszłości. Teraz był np. na XBL jak dobrze pamiętam :P
Są dostępne nowe gameplaye z Thief'a (na PCLab chociażby). Kurcze, jaram się coraz bardziej na ten tytuł - zwłaszcza, że bardzo przypomina doskonały i bardzo klimatyczny Dishonored...
Psucie się jedzenia był już w MGS 3: Sneak Eater na PS2. Do dziś nie zapomnę jak po paru tygodniach odpaliłem grę i ku mojemu zaskoczeniu całe zapasy ktyóre tak mozolnie zbierałem, są popsute i latają dookoła nich muchy:) Poza tym w tej grze nie każda jadalna rzecz dodawała Snakeowi energii.Po zjedzeniu upolowanego króliczka energia szybko wzrastała, a po upolowaniu żaby albo jakiegoś węża nasz bohater przepięknie zwymiotował:)
Psujące się jedzenie było już w pierwszej części The Sims. Gra z 2000r. :P
Dorzucając trochę oliwy do ognia:
Ja także jako ollestern rzecze, nie rozumiem tej afery wobec "afery jutubowej", o co chodzi? YT to doskonałe narzędzie do reklamy, i tu nie rozumiem tych pomyj wylanych i na EA/Ubi i na youtuberów :) Co jest chłopaki, znowu żal ściska? Załóżmy, że EA przychodzi do Was i mówi - macie ileś tam odsłuchań - dajemy wam 100k PLN jeśli poświęcicie jeden odcinek na to aby pokazać, że BF4 jest grą dobrą i prosimy przymknijcie oko drobne niedociągnięcia. I co? :D Tak, tak, przecież jasne jest, że szlachetnie odmówicie kasy, prawda?
Więc jak to jest? - wkurza Was co konkretnie? Przelew kasy z EA/Ubi na konto youtubera, czy to, że to nie wasze konto? Bo jestem bardzo bliski od (hejtowsko-trollowego) stwierdzenia, że nie puszczacie nic na YT, bo to wymaga większego nakładu pracy niż podkast, bo z YT nie ma żywej gotówki, itp... :)
(no-offence oczywiście)
Druga sprawa - częściej powinniście używać słów i ich kombinacji "moim zdaniem", "według mnie", "ja myślę o tym to" itp... bo ubawiły mnie ochy i achy i ogólne spuszczanie się nad "Kingdom Come: Deliverance", że to takie fajne i w ogóle GOTY 2014/5/6 (bo nie wiadomo kiedy i czy zostanie wydane)? Co jest - zapłacili wam za reklamowanie czegoś co jest tylko na papierze? :)
I zaraz później - hejtujecie pre-ordery na Steamie! :) (przypomnę chwilę wcześniej chwaliliście zbieranie kasy na grę na kickstarterze [czym to się różni od pre-ordera?]) :D
Trochę pohejtowałem, ale to mi zalegało jak przesłuchałem tenże odcinek :)
Mnie też kilka rzeczy rozbawiło. :P
- czepianie się szminki nowej Lary :)
- "Stara Lara wygląda naturalniej" (PS3=naturalnie, PS4=sztucznie). :O :)
- Amerykanki i europejki są bardziej przez nas Polaków (europejczyków) pożądane :) :O
//Zawsze myślałem, że marzymy o kobietach trudno dostępnych - egzotycznych. Nie mam twardych dowodów, nie znam statystyk ani żadnych ankiet nie przeprowadzałem. Piszę to ze słyszenia i ogólnej obserwacji. :P Nie mam pretensji do nikogo - możliwe, że się mylę. Mimo wszystko uśmiałem się - thx. :)
1. Szminki czepiłem się trochę z przymrużeniem oka, bo sam przyznaj, że krwisto czerwona szminka w zestawieniu z poharataną Larą wygląda jednak nieco zabawnie :P
2. Nie "PS3 = naturalnie, PS4 = sztucznie", ale "PC = naturalnieJ, a PS4 = sztucznieJ"
3. Chodziło raczej o to, że w TR:DE Lara wygląda bardziej jak okaz typowej, nieskazitelnej heroiny, niż jak kobieta z krwi i kości.
2. A to sorrki w takim razie. Byłem święcie przekonany, że odnoszenie było do poprzedniej generacji konsol a nie PC.
Wg. mnie Lara w Definitive Edition wygląda pięknie, i kropka. :) Sama gra jest podrasowana względem PS3 i X360, ale na pewno nie można powiedzieć o nowej jakości. Ciekawe jak będzie się prezentowała kolejna część. :)
Cóż, skoro nie zrozumiałeś o co chodzi, to albo proponuję jeszcze raz przesłuchać odcinek, albo darować sobie pisanie komentarzy, a już tym bardziej analizować naszą motywację do podjęcia tematu.
To, że EA/Ubi czy inni wydawcy pompują kasę w YT nie jest niczym nowym i nas nie bulwersuje, wiemy o tym od dawna i nikt z tego powodu wiadra pomyj nie wylewał. To, że nie chcemy się godzić na sytuację, w której to wydawcy decydują co YouTuberzy pokażą i w jaki sposób będą wypowiadać się o grze już nas bulwersuje, z punktu widzenia graczy i widzów YT, którzy szukają tam wartościowych treści.
Pytanie "znowu żal ściska?" pozostawię bez komentarza, może tylko powiem, że jak samemu ma się ból dupy to najłatwiej o to innych oskarżać.
(no-offence oczywiście)
Co do pytania o EA - oczywiście, że nie wzięlibyśmy kasy za to, żeby opowiedzieć o grze w samych superlatywach. Nie mamy nic przeciwko, żeby ktoś zarzucił promką, zasponsorował - tylko wtedy z naszej strony byłaby pełna transparentność, a ryzykiem wydawcy byłoby czy mówimy o tej grze dobrze czy nie.
Nie puszczamy nic na YT bo jesteśmy ograniczeni czasowo i nie byliśmy zadowoleni z efektów. Zresztą jak mówiliśmy w podcaście - temat nie jest całkowicie porzucony.
Zarzucanie, że nie zrobiliśmy czegoś z powodu braku profitów jest absurdalne, mówisz o tym do ludzi, którzy jako jedyni nagrywają podcast regularnie co tydzień nie mając z tego żadnej kasy. Jeśli to dla Ciebie nie jest pasją, to nie wiem co jest w takim razie.
Co do dalszej części, wszystkie opinie jakie wygłaszamy są subiektywne, więc zwroty, które wymieniłeś wystarczy sobie dopowiedzieć - podoba nam się Kingdom Come Deliverance, więc o tym mówimy. W końcu na tym polega podcast, to nie Teleexpress.
Ostatnia sprawa, wspieranie niezależnego dewelopera finansowo, a składanie pre-ordera na Steamie to jednak jest różnica. Technicznie w obu przypadkach ktoś dostaje kasę przed premierą, ale na Kickstarterze to determinuje czy gra w ogóle powstaje i wsparcie finansowe w wielu przypadkach często jest potrzebne. Po co są pre-ordery na Steamie? Tego już nie wiem.
Już Ci odpowiadam, po co są pre-ordery:
- zazwyczaj do pre-ordera dodawany jest jakiś extras, (czy to dodatkowa misja w grze, czy też jakiś skromny gadżet)
- pre-order na Steamie daje Ci możliwość (tak samo jak mówiliście o tym w odcinku o DLC) ściągnięcia Ci gry wcześniej i aktywować ją o północy w dniu premiery - dla mnie bomba (nie wiem jak działa pre-order w PSN, ale na Steam tak to właśnie działa)
Co wg. mnie w pre-orderach nie działa? Pre-ordery pudełkowe. (nigdy jeszcze nie dostałem gry na czas)
Co jest złego w tym, że ktoś zamawia pre-order? Dla mnie - nic, mało tego uważam, że dotowanie "niezależnego" studia na Kickstarterze, jest technicznie preorderem ;) tyle tylko, że w pre-orderze wiem zazwyczaj kiedy coś dostanę, natomiast na kickstarterze z reguły nie do końca wiadomo, kiedy i czy w ogóle jakąś grę otrzymam.
Co do finansowania materiałów na YT - jasne, jest to okłamywanie widzów, tylko przez kogo? Z mojego punktu widzenia to jest tak, że to jutuber daje ciała za jakieś psie grosze, firma zaś chce tylko reklamować - co w tym złego - nic?
Jedyne do czego można się przyczepić to fakt, że materiał przygotowany na "zamówienie" powinien zawierać informację "materiał sponsorowany", albo "audycja zawierała lokowanie produktu" ;) Jeśli firma X zabrania podania takiej informacji to jutuber powinien mieć wyrzuty sumienia ;)
Poza tym doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że grę najlepiej sprawdzić samemu i dopiero potem wydać jakąś opinię.
Robert, tak po przyjacielsku - padcastu słucham od odcinka #1 a oglądałem filmiki Pawła (nizi wróć!!!!!) Dawida (gdzie jest "grać czy nie"????) jeszcze wcześniej. Ja wiem, że YT to masa roboty, sami próbujemy wystartować ze specami na YT, ale jeszcze nie sięgnęliśmy po zadowalającą nas formę. Jednak jak Dawid zauważył macie TV w nazwie ;) czekam więc z niecierpliwością, aż powrócicie na YT :)
I jeszcze jedno - CENIĘ WAS ZA PASJĘ I POŚWIĘCONY CZAS! Tylko błagam, okażcie np. mi odrobinę szacunku i nie nazywajcie idiotą za to, że lubię sobie coś pre-orderować ;) albo łykać na premierę, bo uważam to za niesprawiedliwe.
+ Pre-ordery są zazwyczaj parę złotych/funtów tańsze niż premierówki (i często dodają fajne dodatki: steelbooki, plakaty, koszulki + oczywiście "ekskluzywne" DLC'ki). Ale najważniejszy powód (przynajmniej u mnie) to wygoda, bo nie muszę gonić po sklepach w dniu premiery, tylko spokojnie czekam na kuriera. Zamawiam zwykle na Muve/Amazonie i nie miałem nigdy problemów z terminem dostawy...
No mnie muve raz, że tak powiem zrobiło w balona :)
Ale możliwe, że dam im jeszcze jedną szansę ;)
Piotr - ale serio, to nie przypominam sobie, żebyśmy kogoś, kto składa pre-ordera nazwali idiotą (jeśli tak było, to wskaż miejsce, gdzie to zrobiliśmy, a sam posypię głowę popiołem, bo coś takiego paść nie powinno). Raczej wyraziliśmy opinie, że sama idea pre-ordera (tym bardziej cyfrowego) jest cokolwiek bezsensowna.
EDIT: Ba, sam czasami zamawiam pre-ordery, więc musiałbym sam siebie nazywać idiotą :D
High Five zatem :D
Tylko nadal nie uważam, idei pre-ordera za bezsensowną ;)
Powiem Ci w ten sposób (bo choć chyba nieco przesadziłeś z insynuacjami, to rozumiem Twój tok myślenia): mnie wkurza to, że niektórzy są skłonni zaryzykować swoją wiarygodność dla marnego grosza. Jakby jeszcze im EA zapłaciło kilkaset tysięcy $ za pełnoprawną kampanię reklamową, to, choć moralnie nie bardzo, bym to rozumiał. Ale tracić wiarygodność dla takich odpadów? Nie jest to dla mnie nawet irytujące, co bardziej żenujące.
Co do Kingdom Come i pre-orderów na Steam, to Robert już to nieco rozjaśnił. Czym innym jest, gdy składasz się na coś co wiesz, że powstanie tylko, jeśli gracze dorzucą własną cegiełkę, a czym innym wpłacanie pieniędzy z góry na coś, co i tak powstanie, niezależnie od Twojej wpłaty.
Co do tego, że nie ma nas na chwilę obecną na YT, to paradoksalnie w pewnym sensie masz rację - problem jest w tym, że wymaga to na tyle dużych nakładów pracy, że nie możemy sobie na to czasowo pozwolić. Tym bardziej, że PadTV jest tworzone non-profit, więc nie możemy sobie pozwolić na luksus rzucenia pracy i poświęcenia się w 100% projektowi.
Czy mnie osobiście boli zadek, że nie zarabiam an YT? Niekoniecznie. Swego czasu miałem przez chwilę własny kanał, nawet jakieś partnerstwo wpadło, ale szybko zdałem sobie sprawę, że aby cokolwiek większego tam osiągnąć, potrzeba naprawdę heroicznego wysiłku, porzucenia innych zajęć i skupieniu się w pełni na tym. Więc dałem sobie spokój. Nie mam też nic przeciw temu, że ktoś zarabia na reklamach na YT - bo jest to transparentne. Nie protestuję, jeśli ktoś tworzy materiały sponsorowane, informując o tym widza. Mam za to coś przeciw, gdy ktoś nagrywa sponsorkę, nie dając widzowi znać, że jest to opłacony materiał - wtedy jest to ni mniej, ni więcej, oszukiwanie widza.
Inaczej wygląda wiarygodność/etyka w oczach poważnego i mającego set tysięcy userów portalu (chociaż ostatnio różnie z tym bywa) a inaczej w oczach nastoletniego (nazwijmy go) Krzysia, który dotychczas trzaskał g**niane filmiki z "Majnkrafta", aż tu nagle dostaje od EA paczkę z grami do zrecenzowania (i karteczki z wytycznymi). I aby nie stracić łatwego źródła prezentów, robi wydawcy dobrze. I to właśnie Ci mniejsi youtuberzy są łakomym kąskiem dla marketingowców i reklamodawców - ludziom łatwiej jest utożsamić się z kimś (i zawierzyć jego ocenie) kto wygląda i gada jak ich znajomy z sąsiedztwa (i na pewno nie może walić ściemy), niż komuś kto występuje pod szyldem większego serwisu...
eej ja jestem krzyś, i nie trzaskam g**nianych filmików z majnkrafta:(
Dobrze - wszystkim Krzysztofom dam spokój ;) Niech mój przykładowy sim, nazywa się Dobromierz :p
Tomek - RISPEKT! Za to, że PADTV (jeszcze raz, to co z tym TV?) jest non-profit :)
I jeszcze raz o pre-orderach:
- idąc do dobrej restauracji też musisz sobie zarezerwować stolik
- idąc do kina na premierę filmu też musisz bilet kupić wcześniej
- jadąc w góry na ferie, warto aby nocleg mieć zorganizowany wcześniej prawda?
Jak zamawiałem sobie PS4 w pre-orderze, to też słyszałem śmiechy i takie tam, ale teraz po premierze, PS4 w moich okolicach jest niczym Wii U ;) Dodatkowo, wcale "po świętach nie staniała" ;) jak prorokowali co niektórzy :)
No i ostatnie: pre-ordery istnieją, bo jest na nie zapotrzebowanie, gdyby takowego nie było nie było by pre-orderów :)
Więcej w mojej odpowiedzi pod odpowiedzią Roberta na mój wcześniejszy komentarz ;)
PS. Czy przypadkiem w odcinku nie nawoływaliście do żywiołowej dyskusji? ;)