X
    Kategorie: PADcast

PADcast #69 – Przemoc, sztuka dla sztuki

Kogo najbardziej kręci brutalność?

Okrągły, 69. odcinek PADcastu przekracza dwie i pół godziny, bijąc tym samym nasz dotychczasowy rekord. Nie rozmawialiśmy jednak tylko i wyłącznie o GTA V (choć bez problemu można o tej grze rozmawiać i 10 godzin), nasz temat tygodnia wiąże się jednak z serią Rockstara.

Dość oklepany temat przemocy w grach ugryźliśmy od strony wywoływania emocji u gracza oraz kwestii jej odpowiedniego przekazania. Dyskutujemy także o tym, dlaczego tak rzadko twórcy decydują się pozostawić graczowi swobodę w zadawaniu cierpienia.

Oprócz tego po raz kolejny rozmawiamy nieco o magazynie „Gramy!”, prezentując wrażenia z pierwszego numeru. Wiadomości tym razem skromne, chociaż znalazło się miejsce na plotki i spekulacje (tajemnicza zapowiedź Steama) oraz gry, o których nikt nie słyszał ale mogą być fajne (Reborn).

Na koniec niesamowicie sycące danie główne w postaci GTA V (bez spoilerów). Do usłyszenia za tydzień!

[alert type=”warning”]Na koniec prośba – komentując GTA V nie psujmy zabawy innym i unikajmy wszelkich spoilerów.[/alert]

Co w odcinku?

  • 00:02:06 – Różności społeczności / nasza społeczność oraz Q&A
  • 00:14:03 – Temat tygodnia / Przemoc, sztuka dla sztuki
  • 00:57:05 – Nie tylko o grach – Gramy! – jak to jest naprawdę
  • 01:04:23 – Newsy / co się wydarzyło w minionym tygodniu
  • 01:24:43 – Gra tygodnia – GTA V
  • 02:30:13 – Premiery tygodnia 26.09 – Fifa 2014

Dawid Maron: Koleś który widzi słabo ale słyszy za dobrze, w dodatku ogromny fan gier niezależnych. Jestem też na Twitterze i .

Komentarze (40)

  • Jeśli chodzi o temat odcinka to dla mnie brutalność jest ok jeśli jest w pełni uzasadniona. W GTA, które jest zawsze z PEGI 18 spodziewam się wszystkiego albo prawie wszystkiego, ale to co Rockstar zrobiło w V przebiło chyba wszystko(każdy kto przeszedł z połowę fabuły powinien wiedzieć o co chodzi). Ale ta brutalność jest dla mnie ok, bo taka jest ta gra, takich ma bohaterów. Gdyby Rockstar ugrzeczniło GTA to byłoby to drugie Saint's Row, które w moim osobistym odczuciu jest nudne na dłuższą metę.
    Nie lubię natomiast przesadzonej brutalności albo zbyt dużo krwi np. film Ninja Assassin. Jest to taki slasher, ale krew i flaki leją się tam strumieniami, podobnie w Kill Billu i moim zdaniem jest to przesadzone, ale taka natura filmów.
    Najgłupszą dla mnie i kompletnie niepojętą rzeczą jest to jak jest postrzegana brutalność i sex w grach. Tak jak wspomnieliście, w wiadomościach pokazują wideo z wybuchu bomby, są flaki, ludzkie zwłoki i jest zajebiście, nikt tego nie kwestionuje, nikt nie protestuje, a wiadomości oglądają ludzie od niemowlaka do staruszka. Filmy gdzie sie zabijają, odcinają dłonie, wyciągają serca i inne(Srpsi film to totalna rzeźnia, nie oglądałem, ale nie trzeba go oglądać aby wiedzieć co się tam dzieje) i jest ok. Dlatego ktoś tu chyba jest niepoważny, że to co jest w grze jest be, a to samo co jest w mediach, albo nawet i gorsze rzeczy jest ok i nie ma problemu. Paranoja, głupota ludzka coraz bardziej mnie zadziwia.
    Muszę coś sprostować co do uszkodzeń w GTA V. Zniszczenia nie są GORSZE niż w IV, tylko pojazd wolniej się niszczy. Wjedźcie sobie samochodem pod pociąg, zobaczycie jakie są zniszczenia, albo po prostu potraktujcie go z kopa i zobaczcie jak się wszystko ładnie wgina. :)
    Ogólnie co do GTA V to mógłbym rozpływać się nad tym arcydziełem godzinami. Gra jest wielka, piękna, rozbudowana, ze świetnymi bohaterami(ale to akurat w każdej części jest), naprawdę dobrym scenariuszem i zakończeniem, do tego mnóstwo rzeczy do roboty. Dla mnie gra generacji bez dwóch zdań. 20/10
    Pozdrawiam!

    • Zgadzam się - GTA V to gra na długie godziny. W zasadzie jej wielkość jest przerażająco-porażająca. Prawie całkowicie olałem wątek główny i zająłem się "zwykłymi", codziennymi rzeczami - czyli golfem, tenisem, zakupami, jogą i napadami na sklepy i furgonetki :D W zasadzie większość tych czynności dodatkowych, mogłoby z powodzeniem zostać samodzielnymi, pełnoprawnymi produkcjami a już największą przyjemność, sprawiło mi oglądanie filmów w kinie - po prostu mistrzostwo.

      Gra oczywiście nie jest pozbawiona błędów (pozdrawiam zwłaszcza osoby które zajmowały się lokalizacją golfa), ale kurcze - przy jej ogromie, złożoności samego świata i oddziaływania poszczególnych elementów względem siebie, to jedna z najlepszych gier ostatnich lat i wspaniałe zakończenie tej generacji...

    • No niestety u nas cały czas pokutuje przekonanie, że gry są dla dzieci. "Rodzice" widzą na półce pudełko z grą i nie czytając nawet opisu pakują do koszyka, bo dzieciątko sobie zażyczyło. To jest smutne, ale jeszcze długo się to nie zmieni, jeśli w ogóle kiedyś. Wszystko sprowadza się do tego, że nie każdy interesuje się mądrym i odpowiedzialnym wychowaniem dziecka, więc nie powinien go w ogóle posiadać.

  • Dzięki za polecenie podcastu realni!! Jeszcze nie słuchałem ale już ściągam.
    P.s. Jestem fanem realu.
    DZIĘKI

  • A ja się zgodzę z Michałem, bo niepotrzebnie wyskoczyliście z tym porno oglądanym przez dzieci, bo i porno i gry z przemocą są od 18 lat, więc o jakich dzieciach mowa? Gra dla normalnych ludzi jest tylko grą! Formą rozrywki, w której często mamy możliwość robić rzeczy, których w prawdziwym życiu nigdy byśmy nie zrobili. Przemoc, tak jak powiedzieliście, jest częścią naszego świata i nie jesteśmy w stanie się od niej odciąć. Natomiast najlepiej jest, gdy twórcy gier dają nam wybór, bo wtedy możemy zachować się zgodnie z naszym sumieniem i samemu zdecydować czy kogoś zgładzić czy darować jego marny żywot :) Z drugiej strony, jeśli fabuła gry wymusza na nas przemoc to jednocześnie wywołuje emocje i skłania nas do refleksji. Można się zastanowić nad tą historią tak jak nad jakimś filmem. Wiadomo, że znajdą się przyczłapy, które będą czerpać przyjemność z rozstrzeliwania dzieci na ulicy, ale to już jest kwestia osobista każdego z nas. Grunt to przestrzeganie PEGI i sprzedawanie gier osobom, które mają wymagany wiek. Tak jak wódy nieletnim nie sprzedadzą tak gier oznaczonych 18+ też nie powinni.

    • PEGI nie jest żadnym prawnym wyznacznikiem w Polsce - to tylko znaczek informacyjny i sprzedawca nie ma prawa odmówić sprzedaży gry na podstawie takiego czegoś. To przede wszystkim rodzice powinni pilnować co kupuje i w co gra ich dziecko. Zresztą, jak już chyba było mówione w którymś z wcześniejszych odcinków - golizna i erotyka, są klasyfikowane jako "18", ale już uprawianie seksu jest prawnie dozwolone w wieku 15 lat (wiek przyzwolenia w Polsce) i to jest jak dla mnie idiotyzmem...

      A przemoc w grach (nawet przesadzona) mi osobiście nie przeszkadza (gry to inne medium - z założenia wirtualna rozrywka, nie mająca odzwierciedlenia w rzeczywistości) - o wiele bardziej drażni mnie to we wszelakiej maści filmach, których ostatnio pojawia się zatrzęsienie, a których jedynym celem jest zszokowanie widza...

      • No właśnie, a nie powinno tak być. Tak jak pornografia czy alkohol nie są sprzedawane niepełnoletnim tak i gry 18+ nie powinny być dostępne.

          • Wiem, że to zależy od sprzedawcy, ale parokrotnie się spotkałam z tym, że proszono mnie o dowód przy zakupie alkoholu, więc idzie to w dobrym kierunku. Tak samo powinno być z grami, bo wtedy pozostałby tylko problem kupowania gier przez dorosłych dla dzieci.

          • Zapominasz o allegro, gdzie każdy może kupić dowolną rzecz bez względu na rzecz i nic tego nie powstrzyma ani nie sprawdzi czy kupujący ma odpowiedni wiek do kupna odpowiedniego przedmiotu. W dzisiejszych czasach wszystko da się obejść, niestety.

          • Ale dlaczego ktoś ma decydować za mnie, co jest dobre a co jest złe?
            Rozumiem obostrzenia dotyczące alkoholu i narkotyków, bo obie te używki wpływają fizycznie na nasz organizm, ale gry już takiego wpływu nie mają - to tylko ewentualne oddziaływanie na naszą psychikę, która zależna jest też od wychowania czy wpływu środowiska w jakim się obracamy...

          • Jak dla mnie to wszystko mogłoby być dozwolone od narkotyków przez alkohol aż po pornografię, ale tu chodzi o niepełnoletnich, którzy nie decydują często racjonalnie. W idealnym świecie wszystko byłoby legalne a ludzie i tak by nie podejmowali pewnych działań bo wiedzieliby, że jest to złe lub nieodpowiednie dla nich, ale niestety nie żyjemy w realnym świecie. Mówisz, że ktoś powinien decydować o tym czy nielat może kupić alkohol, ale już nie o tym czy nieodpowiednią grę. Ale dlaczego? Chciałbyś aby ktoś sprzedał Twojemu dzieciakowi pornografię lub jakąś mocno epatującą przemocą grę?

          • Wolałbym, aby moje dziecko kupiło/obejrzało coś zawierającego przemoc lub pornografię (oczywiście nie mam na myśli skrajnych ich odmian), niż spróbowało jakiś niedozwolonych substancji - zwłaszcza z niewiadomego pochodzenia. Wpływ fizycznych używek jest o wiele groźniejszy i trudniejszy w leczeniu i zwykle wymaga zaangażowania osób z zewnątrz - przy filmach, grach, gazetach, itp..., rodzic czy opiekun ma o wiele większe pole do do działania i odpowiedniego ukierunkowania i wyedukowania dziecka...

            Może i brzmi to trochę kontrowersyjnie, ale moi rodzice też nie odcinali mnie przed dostępem złych rzeczy (oczywiście w granicach rozsądku) i pozwalali na dość sporo - ale i odpowiednio mi wszystko tłumaczyli i uświadamiali, stąd mam takie a nie inne spojrzenie na niektóre kwestie...

          • No właśnie i znów wracamy jak bumerang do kwestii samych rodziców :). Można by tak długo dywagować nad tym co by było najlepsze. Moim zdaniem to co jest oznaczone znaczkiem 18+ nie powinno być sprzedawane nieletnim i tyle - czy to gra, alkohol czy inne cudo. Wiadomo, że dzieciaki i tak znajdą jakiś dostęp do tego typu rzeczy, bo to norma, ale nie powinno być tak, że dzieciak wchodzi do sklepu i na legalu prosi o coś co ewidentnie jest oznaczone jako nieodpowiednie dla niego. Rodzic sam powinien zdecydować czy jego dziecko jest na tyle dorosłe by grać w coś z przemocą i seksem, i czy jest mu w stanie uświadomić pewne sprawy (w końcu sam zna swoje dziecko najlepiej, a przynajmniej powinien).

            Tak czy siak moim zdaniem gry 18+ powinny być dostępne tylko dla osób z dowodem osobistym. Również po to by nie było konieczności zastanawiania się czy po takie GTA V może sięgnąć dziecko i czy może tutaj pominiemy brutalną scenę, bo może wypaczyć dziecku psychikę. Bo przecież nikt się nie zastanawia nad tym czy może ugładzić ten film pornograficzny albo ten film z brutalnymi walkami gdzie krew tryska jak z hydrantu. Dzięki temu, że przynajmniej teoretycznie nie zostaną one sprzedane/wypożyczone bez okazania dowodu. I również dzięki temu nie wysłuchujemy w wiadomościach, że jakaś tam firma Rockstar wypuściła o zgrozo GRĘ, która zawiera przemoc, a przecież mogą w to grać dzieci.

            Trzeba troszkę zmienić ten spaczony obraz i uświadomić ludzi, że gry podobnie jak filmy dzielą się na te dla dzieci i te dla dorosłych. A taki zakaz sprzedaży nieletnim gier 18+ zrobiłby dobry krok w tym kierunku.

            Uff koniec wywodu niczym z mównicy :).

          • Ok - gry oznaczone znaczkiem "18+" nie powinny być sprzedawane nieletnim. Ale z drugiej strony widząc taki znaczek na opakowaniu, nie zastanawiasz się nad tym na jakiej podstawie został on wystawiony? Opis ratingu jest oczywiście dostępny na stronie PEGI, ale nie wyjaśnia on precyzyjnie czemu dana produkcja dostała taki a nie inny znaczek - ot, chociażby nasz ulubiona kategoria "18" ;)

            "Za gry dla dorosłych uznaje się gry przedstawiające daleko posuniętą przemoc i/lub specyficzne rodzaje przemocy. Daleko posunięta przemoc jest najtrudniejsza do zdefiniowania, ponieważ w wielu przypadkach jest to pojęcie bardzo subiektywne, ale ogólnie można ją określić jako sceny przemocy powodujące u widza uczucie odrazy."

            A daleko posunięta przemoc to... niestety definiującej ją jednoznacznie i wymiernie regułki brak - stąd zawsze będzie to tylko i wyłącznie subiektywna ocena osoby przyznającej odpowiednią kategorię i producenta, który o nią występuję. Za to bardzo spodobały mi się trzy podpunkty, które znajdują się na stronie PEGI (i z którymi się zgadzam):

            - Poszukaj streszczenia lub opisu treści gry, a najlepiej sam w nią najpierw zagraj.
            - Graj ze swoimi dziećmi, nadzoruj je podczas gry i rozmawiaj o tym. Wyjaśnij im, dlaczego niektóre gry nie są dla nich odpowiednie.
            - Zachęcaj dzieci do rozmowy o grach.

            Ale jak zauważyłaś - można by tak długo dywagować nad tym co by było najlepsze i pewnie ciężko byłoby dojść do jednoznacznego rozwiązania :)

          • Dokładnie :) Niestety, żeby zdecydować czy coś jest ok dla dziecka trzeba by w to najpierw zagrać. Oczywiście dla nas nie byłby to żaden problem, ale dla ludzi, którzy nie grają już tak. Wtedy muszą zdać się na tych, którzy oceniają te gry i na opis na pudełku.

          • Ale dość często, takie zdanie się na osobę oceniającą, niesie pewne ryzyko - zawsze można trafić na fanatycznego dewota, dla którego sekundowe odsłonięcie sutka albo jego wizerunek na obrazie, będzie jednoznaczne z brutalnym, pornograficznym hardocrem ;)

            Ale to już tak poza tematem ;)

      • Hmm... Moim zdaniem gry PEGI 16 oraz 18 powinni kupować osoby mające tyle lub więcej lat. A czy rodzic pozwoli grać w to swojej pociesze to już jego sprawa. Chodzi o to aby rodzice wiedzieli mniej więcej co robią ich dzieci.

    • Olu, moja córka wczoraj przyszła ze szkoły i powiedziała mi, że jej koledzy grają w to co ja (GTA5).
      12 lat na karku.
      Pytanie.
      Odważne sceny erotyczne czy kilka misji z Trevorem??? Wybierajmy...

      • W takim chyba mało osób przechodzi misje, bo za trudne, bo się nie chce i nie uświadczy tyle brutalności co starszy odbiorca. Aczkolwiek to moje domysły, mogę się mylić i rzeczywistość jest zupełnie inna. Aczkolwiek grę na pewno kupili rodzice, albo dzieciaki zwyczajnie zassali z neta.

      • To, że jakieś małolaty grają lub oglądają coś czego im nie wolno nie oznacza, że gry 18+ są złe i mają być przez to ogładzone.

        • Zgoda, tylko ja jako rodzic bronię dzieci i to nie tylko swoich, przed taką zawartością, ale co mam zrobić jak moja Zosia wie o tej grze wszystko ze szkoły? Jak mam postąpić? W dodatku nie wiem jaki obraz towarzyszy opisom tejże gry na przerwie między lekcjami. Powinienem jej ją włączyć i pokazać jak jest naprawdę? Tak źle, tak nie dobrze...

          • Zgadzam się z Tobą Dawidzie, że jest to problem, ale z drugiej strony trzeba by zakazać i zlikwidować wszystko co może źle wpłynąć na dzieci, bo jakiś nieodpowiedzialny "rodzic" pozwala na wszystko swojemu dziecku.

          • Czy tego chcesz czy nie Dawidzie to ciężko zbawić cały świat bo nie możesz mieć wpływu na wszystkich. Jedyne co mi przychodzi do głowy to zadzwonić do rodziców i ich uświadomić o treściach jakie przyświecają serii GTA ale to znowu może mieć wpływ na relacje Twojej córki z delikwentami.

            Myślę mimo wszystko, że jak bronisz swojej córki i zaczniesz ją uświadamiać ergo zrobisz to mądrze, to nikt inny nie będzie miał tak wielkiego wpływu na jej zachowania jak Ty.

            Nie ma też co przesadzać z ochronnym kloszem bo każdy z nas prędzej czy później spotka się z brutalnością jaka nas otacza. Dlatego lepiej przygotować dziecko na taką ewentualność niż za wszelką cenę upiększać rzeczywistość. Tak żeby nasze "dziecko" w wieku lat 25 nie miało pretensji, że życiowo jest ofermą bo pracy łaskawie nikt na talerzu nie podsunął a czasy kiedy można było zbijać bąki na studiach odeszły w zapomnienie.

          • Włączyć, pokazać parę "grzeczniejszych" rzeczy a potem spróbować uświadomić/wytłumaczyć różnicę między światem realnym a tym prezentowanym przez gry.

            Wydaje mi się, że nie ma sensu zamykać dziecka w złotej klatce i całkowicie ograniczać wszystkiego, co tylko wydaje nam się złe i nieodpowiednie dla niego - prędzej czy później i tak nastąpi zderzenie z rzeczywistością, czy to w postaci opowieści znajomych z podwórka, gazet, czy chociażby telewizji która często prezentuje o wiele gorsze rzeczy...

          • A jeżeli weźmie książkę (kryminał czy horror) to czy tam nie ma przeraźliwie opisanych scen? A przecież książki to samo dobro...
            Jeżeli chodzi o szkołę to tam się dowie takich rzeczy, że hoho, np. Ja pierwszy raz usłyszałem o seksie w drugiej klasie podstawowej (8 lat), co więcej niektóre dziewczyny i chłopcy "pokazywali sobie".
            Moim zdaniem PEGI jest dobre ale jeżeli będzie uświadamiać córce czy synowi co jest złe co dobre co jest rzeczywistością a co fikcją to wcześniej już można pokazywać gry od lat 18.I tak od tego nie uciekną, tylko wcześniej zdadzą sobie sprawę, że świat nie jest tylko kolorowy...

          • tak jak mówiłem w PADcaście, jeżeli czytasz opis zbrodni, i jaki on by krwawy nie był i jak soczyście opisany nie był, to pamiętaj pewną rzecz, wyobraźnia każdego z nas działa i kreuje obrazy zupełnie inaczej

  • Świetny temat bo jest zarówno bardzo trudny jak i dyskusyjny. Fajnie się tego słuchało.

    Przemocy w grach tak na dobrą sprawę nie ma za wiele. Znam media które są dużo bardziej brutalne, chociażby jedno z najstarszych czyli książki. Co drugi lepszy kryminał ma rozpisane szczegółowo sceny mordów, gwałtów czy innych bestialskich akcji. To, że przyczepiono się do gier to tylko i wyłącznie nieuzasadnione dopierdzielanie się. Może ma na to wpływ interakcja, której nie ma w innych mediach. A może brak wytłumaczenia na złe zachowanie ludzi młodych, które najłatwiej zrzucić na karb "brutalnych" gier. Powodów pewnie jest więcej.

    Jednak kiedy odseparuje się dzieci i spojrzy na szerszy plan to w grach przemoc jest i tak umiarkowana.

    Wg mnie najważniejsze w tym wszystkim by z przemocy nie robić tytułowej sztuki dla sztuki. Np w przypadku wspomnianego przez Was Call Of Duty i słynnego strzelania do cywili byłem mocno zdegustowany. Ten moment nic ciekawego nie wprowadzał do gry i był zrobiony tylko i wyłącznie ze względów marketingowych. Był chwilowy szok ale żadnych ciekawszych wniosków. Brak możliwości zapobiegnięcia mordu cywili tylko jeszcze bardziej irytował.

    Znam jednak przykłady gdzie przemoc ukazana jest jako właśnie coś nieoderwanego od ludzkiego jestestwa i wpisuje się w ramy danego utworu. Np. anime często epatują brutalnością ale jednocześnie bardzo uwrażliwiają. Chociażby świeży Attack On Titan gdzie trup się ściele gęsto ale cała konwencja i szerszy plan ukazują zgoła co innego. Wymuszają na widzu refleksje i skupiają uwagę.

  • Moim zdaniem w GTA powinien być aspekt siedzenia w więzieniu ale by trwał chwilę np. siedzimy w celi i możemy wyjść na wychodek a po położeniu się do łóżka wychodzimy . Celem tego było by to by unikać złapania przez policję aby nie stracić tych kilku minut z gry .

    Porno oglądane przez dzieci ? Cycki można oglądać nawet w wiadomościach nawet w kreskówkach są nadzwyczajnie pokazywane i dorodne jak i kształty więc dzieci mają to od małego :D Cyca mają od pierwszych minut życia .

    Co do przemocy to mogę zrozumieć dzieci usunięte z gry ale skoro jest PEGI 18 to krew ma się lać i łby latać , a to że jakiś 15 latek kupi tą grę i matka będzie miała pretensję to może je kierować albo do siebie że sama mu ją kupiła i nie sprawdziła że jest od 18+ albo do sprzedawcy który tą grę sprzedał temu dziecku . Myślę że wtedy by było trudniej kupić gry PEGI 18 bo na dzień dzisiejszy sprzedawcy wiedzą że nawet jeśli jest PEGI 18 to i tak tam nic tak makabrycznego niema czego ta młodzież nie widziała w TV wcześniej . Gra PAIN polegała na zadawaniu bólu ale tam krwi chyba nie było . Wiem że np. Mortal Kombat vs DC Universe w wersji z US podczas robienia fatality ekran się odsuwał od akcji i nie było widać co się stało i oczywiście krwi zero , to samo tyczyło się innych gier z tego rejonu że domyślnie krew była wyłączona . Filmy są również kreowane tak by było pozytywne zakończenie bo to wpływa na naszą psychikę - znacie jakiś film co się kończy źle ? Faktycznie jesteśmy w powolnym stopniu przyzwyczajani do przemocy lub walki z nią i myślę że popchnął to atak terrorystyczny 11 września wtedy to ruszyło , kiedyś tematem tabu był seks a mnie nadal dziwi dlaczego kobiety są pokazywane nago a faceci nie ( no homo ;) ) oraz dlaczego nasze suty możemy pokazywać a kobiece nie ? Dlaczego kobieta w bieliźnie się zasłania a w bikini nie ?

    Sprawdzał ktoś czy jesli powiążemy PSN z FB a daty urodzenia się nie zgadzają to coś się dzieje ? ( pytam o motyw na FB ma 14 a na PSN 20 ) . Czy gry się odpalą jeśli mają PEGI 18 a ja mam konto na PSN założone że mam dopiero 16 ?

    Gazetę kupie za tydzień jak będę w Polsce to na drogę powrotną będę miał co czytać w samolocie :D

    Padcast nadal słucham .

    Małe pytanie bo kojarzę słowa Roberta z jednego z jego pierwszych padcastów zaraz jak dołączył do ekipy i mówił coś odnośnie darknet ? Czy coś jak podziemny internet ? Był pomysł by o tym opowiedzieć ale jakoś poszedł bokiem - kojarzycie ten odcinek ? Jest możliwość to rozwinąć ?

    • Taa wspominałem coś o Darknecie. Niestety praktyków u nas nie ma, znam to z opowieści, moglibyśmy co nieco poopowiadać, ale praktycznej wiedzy w tym temacie niestety nie mamy.

  • Pomijajac temat glowny - ktory jest mocno dyskusyjny i ciezko wyciagnac jakies jednoznaczne wnioski, przejde do GTA V, ktorego skonczyłem juz jakiś czas temu. Nie bede rozpisywal sie nad wspanialoscia tej gry, przejde do technikaliow.

    Po pierwsze za to co zrobil rockstar na tym leciwym sprzecie jest warte zapamietania na wieki. Ale przejdzmy do szczegolow. A na koniec zostawie sobie to co jest gorsze wzgledem GTA 4

    Zakres rysowania
    Swietnie wykonany LOD (mysle ze ok 4 stopnie) + super trick w nocy z renderowaniem zrodel swiatla jako jasny kolorowy kwadracik (bitmapka), która poteguje wrazenie swietlego oswietlenia swiata - mysle ze od tej pory inni developerzy beda ten trik stosowac. Wystarczy w grze oznaczyc gdzie to swiatlo ma byc i w odpowiedniej odleglosci renderowac ten punkt jako 4 vertexow bitmapka. Robi wrazenie.

    Odbicia
    Renderowana cubemapa na postaci, co wyglada OK jednak mozna spotkac mase bledow z tym wziazanych - np zaparkujcie samochod przed domem Michaela i wejdzie w drzwi domu - na aucie zobaczycie odbicia nie swiata - ale wlasnie drzwi domu (zielonkawe). Albo zaparkujcie gdzies samochod przy murku i wejdzie na niego postacia (na murek) - potem patrzac na auto zeskoczcie - zobaczycie jak odbicia nagle zmieniaja swoje odniesienie. To stary trik renderowac odbicia tylko w 1 punkcie (tutaj w pozycji postaci). Wyglada to OK poniewaz nie trzeba renderowac dla kazdego obiektu - ale ma tez swoje minusy - szczegolnie w przypadku ze w sandboxie mozemy lazic gdzie sie chce.
    Nie widac tego dopiero gdy jestesmy oddaleni od aut - wtedy na autach pojawiaja sie predefiniowane odbicia nie generowane w trakcie gry.

    Zachowanie NPC
    Sa swietne i dosc mocno randomowe. Np jadac w korku mozemy pokazac srodkowy palec ludzia w autach obok (jesli nie mamy broni) - reakcje sa rozne - od takich ze klient wysiada z auta i chce sie bic, od takich ze gosc nagle zaczyna uciekac. Rowniez rozmawianie z ludzmi (prawy analog w Xboxie) na ulicy - czasami gadki sa fajnie dobrane i postacie zatrzymuja sie pogadac z nami.

    Dbalosc o szczegoly
    Jest masa rzeczy ktore nie rzucaja sie w oczy ale calosciowo tworzy idealnie dopracowny produkt. Np wysiadajac z auta slyszymy cykajacy rozgrzany wydech. Idealnie dobrane animacje wchodzenia na drabinki (postac zawsze chwyta poprawnie szczebel) - to wszystko wymaga od tworcow idealnego spasowania swiata (bo to nie animacja dopasowuje sie do drabiny - to drabine trzeba dopasowac do animacji, ktora odpalamy tak samo zaleznie od wysokosci na ktore jest postac)

    Minusy

    Fizyka auta
    Niestety tutaj jest wyrazniej gorzej niz w GTA4 - fizyka zostala obcieta i jest teraz bardziej arcadowo. I wiem - fizyka aut w GTA4 byla gumowata - ale zachowanie na zakretach, lub po wjechaniu w przeszkode/zahaczeniu o nia bylo lepsze. Rockstar przeszczepil fizyke z Midnight Club. Gdzies musieli szukac wydajnosci aby podbic grafike. Ucieli fizyke. Sprobujcie sobie mocnym autem tylnionapedowym zrobic drift przy wchodzeniu w zakret przy pelnym gazie - nie da rady - w GTA4 mozna bylo dodajac gazu na zakrecie zerwac przyczepnosc i fajnym slidem wejsc w zakret.
    Ja po ok 30% gry przyzwyczailem sie do tej nowej obcietej fizyki i nie przeszkadzalo mi to.

    Fizyka zniszczen i oddzialywania na samochod po kraksie
    To tez nie to samo co w GTA4 - ale nie przeszkadza tak bardzo. Sa mocno predefiniowane elementy ktore sie wgniataja - szczegolnie przy kolach. Odpadajace kola to fajny bajer ktorego brakowalo w GTA4. W GTA4 (przynajmniej na PC ktora ja ogrywalem) uszkodzenia byly tez bardziej realne - auto wgniatalo sie w punktach ktore faktycznie dotknely przeszkody.

    Ja ich usprawiedliwiam bo gdzies ta moc na lepsza grafike musieli znalezc.

    Muzyka
    Niby jest masa stacji ale ja glownie sluchalem POP :) Jakos muzyka nie ujela mnie w tej czesci.

    Brakuje mi rowniez wiecej miejsc do ktorych mozna wejsc i wykonac rabunek. Spodziewalem sie wiekszej ilosci sklepow z mozliwoscia wejscia do srodka. Bankow tez brakuje - takich do ktorym w trybie free roam mozna wskoczyc i sprobowac obrabowac. Sam internet rowniez wydaje sie byc mniejszy - w GTA4 odnosilem wrazenie ze tych stron jest tam cala masa - tutaj wrecz odwrotnie.

    ----
    SteamOS

    Dziekuje postoje. Po pierwsze - Linux, po drugie - streamowanie. Musimy pamietac ze to nie tylko streamowanie obrazu w jedna strone. Ale tez streamowanie inputow z kontrolera w druga strone. Wg mnie - przyjmujac ze to bedzie chodzilo po WIFI - nie bedzie szalu. Pamietajcie ze ludzie ktorzy chca czuc 0 lagow kupuja myszki przewodowe aby radiowo sygnal nie biegl za dlugo do komputera. A co dopiero stream fullhd bezstratna jakoscia (fullhd klatka ok 2MB * 60 FPS = 120MB/sek) + input z kontrolera w druga strone. Bedzie to przypominalo OnLive.
    Nie w takim kierunku powinien isc sprzet od Steama.

    • Super - można się sporo dowiedzieć. Mam pytanie techniczne dotyczące kwestii znikania aut - np. dlaczego tak trudne jest aby po cutscence auto było w tym samym miejscu i dlaczego potrafi tak szybko zniknąć po misji. Z tego co pamiętam Sleeping Dogs radziło sobie z tym lepiej.

      • Jedynie moge sie domyslac - Rockstar czysci okolice cutsceny aby :

        - cutscena wygladala zawsze tak samo (bez rozwalonego zakrwawionego autobusu w tle ktorym podjechales)
        - kamera nie wlazla w auto (malo takich miejsc ale byc moze jest to mozliwe)
        - aby auto postawione byle jak nie zatamowalo ruchu przez co stworzy sie mega korek
        - aby np gdy podjedziesz palacym sie autem (lub podpalisz silnik przed cutscena) nagle gdzies w tle nie wybuchlo zaklucajac idealnosc cutsceny :)

        I powiesz - ok ale co jesli cutscena odgrywa sie w zamknietym pomieszczeniu - mysle ze tego nie sprawdzaja i maja 1 funkcje do tego.

        Jesli auto mozna postawic gdzies w predefiniowanym miejscu (np miejsce parkingowe) pewnie to robia.
        Ale fakt czasami wkurzaly mnie znikajace auta, szczegolnie jak przed 5 min zrobilem im solidny tune (i trzeba bylo jechac po nie na parking policyjny)

        Sleeping Dogs pewnie olalo takie sprawy i nie czyscili okolic cutsceny z niczego :) Stad wydaje sie ze lepiej sobie z tym poradzili.

        • W GTA V nie grałem (PC...), natomiast w "czwórce" (którą sobie aktualnie nadrabiam) w cut scenkach zdarza się, że auta są widoczne. Z kamerą i palącym się autem być może, natomiast megakorek raczej się nie stworzy, bo GTA znane jest od dawna z tego, że nawet jak staniemy na środku drogi, poczekamy 5 minut na korek, to i tak po obrócenie kamery większość zniknie.

  • Hmm... Tak się zastanawiam. Pornografia jest dozwolona od 18 lat. A w szkole na lekcji np. Języka polskiego lub tzw. sztuce są na obrazkach rzeźby przedstawiające nagie postaci (całe nagie), oczywiście można powiedzieć, że to rzeźba- nie realna postać. A w grach jakby była goła postać (nawet same cycki które są dozwolone od lat 12) to PEGI miałoby +18 a w grze też nie jest realna postać tylko zbiór pikseli...
    Także dochodzę do wniosku, że każdy rodzic powinien zdecydować co dla jego pociechy jest najlepsze.

  • Dobra Panowie i Panie...a co z przemocą nie bezpośrednio od nas ?.
    Chodzi mi o moment kiedy to nie my jesteśmy źródłem przemocy ale doprowadzamy do niej swoim zachowaniem lub decyzjami. Prosty przykład. W TWD EP 1 mogliśmy zabić kogoś albo pozwolić mu samemu się zabić.

    Wiadomo że kiedy to my ciągniemy za dzyndzel w broni to jesteśmy agresorami ( nawet jeżeli robimy to w obronie ) i to od nas idzie agresja/przemoc, ale co jeżeli sprawimy że to ktoś inny sam dopuści się przez nas przemocy ?. Czy wtedy też jesteśmy winni temu i jesteśmy odpowiedzialni za to ?.

Przeczytaj też