X

PADcast #61 – Gadżeciarze

Tym razem w pełnym składzie.

Dzisiejszy temat główny poświęciliśmy wszelkiego rodzaju akcesoriom do gier – od niegdyś królujących dżojstików i pistoletów, przez kierownice czy gitary aż po przyszłościowe gadżety pokroju Oculus Rift. Nie pomijamy także tematu kontrolerów ruchowych, które na konsolach Sony i Microsoftu wciąż nie pokazały nic ciekawego poza grami typowo imprezowymi.

W newsach rozgadaliśmy się na temat nowej generacji. Mieszanka dobrych i złych informacji na temat Xboxa One została wzbogacona o dyskusję o użyciu pamięci w PS4 oraz o ceny gier na nową generację (sic!). Nie mogliśmy pominąć także afery związanej z anulowaniem produkcji Feza 2 oraz ciekawie zapowiadającej się gry Incognita.

Mimo pełni sezonu ogórkowego, udało nam się ograć dwie świeże produkcje. Pierwsza to dodatek do pierwszego sezonu The Walking Dead – 400 Days oraz utrzymane w klasycznym stylu Shadowrun Returns.

Miłego słuchania!

Co w odcinku?

  • 00:01:50 – Parafialne / ważne, ważniejsze, najważniejsze
  • 00:11:57 – Różności społeczności / nasza społeczność oraz Q&A
  • 00:20:52 – Temat tygodnia / Gadżety dla graczy
  • 01:01:39 – Newsy / co się wydarzyło w minionym tygodniu
  • 01:56:47 – Tanie granie / TWD: 400 days
  • 02:05:48 – Gra tygodnia / Shadowrun Returns


Dawid Maron: Koleś który widzi słabo ale słyszy za dobrze, w dodatku ogromny fan gier niezależnych. Jestem też na Twitterze i .

Komentarze (50)

    • Popieram - jedna z najlepszych growych zabawek.
      I ta niepohamowana chęć ubicia tego wrednego psa :D

      A jako kolejną wartą zapamiętania pozycję, dodałbym wściekle czerwonego QuickShot'a (fotka jednego z nich niżej - było sporo odmian) - to było chyba najczęściej wymieniane u mnie akcesorium do grania - zwłaszcza po wizycie kuzyna i zabawie w Olimpiadę na C64...

      Dzisiaj już nie mam takiego parcia na zabawki - są niby "ruchawki" w postaci Wii, Kinecta i Move'a, ale jakoś dalej nie mam do tego przekonania (może to przez brak sensownych gier) - używam jak muszę (w pracy), a do pełni szczęścia wystarczy zwykły pad od PS'a i Klocka + headset na głowie...

    • Co do pistoletu to chciałem jeszcze jedną rzecz dodać na podcast'cie ale temat się urwał. Przy grze w kaczki łatwo było oszukać system (przynajmniej ja tak robiłem od czasu do czasu) przystawiając pistolet do odbiornika podczerwieni w tv. Każda kaczka moja ;)

      • No ale mowa tu o jakiś brudnych cheat'ach. Wstydź się Wiśnia! :(

  • Zapomnieliście wspomnieć o kapitalnym kontrolerze jakim jest Arcade Stick. Do bijatyk jest rewelacyjny. Wiem, że nie wszyscy z niego korzystają i w niektórych bitkach da się grać dobrze na padzie, ale feeling to już inna historia. Przyjemność z grania na pudle z joyem i buttonami jest nie do zastąpienia. Wydaje mi się, że wielki bum na te akcesorium rozpoczął się po premierze Street Fighter IV. Madcatz zaczął wypuszczać świetne AS z serii Tournament, który był wyposażone w oryginalne japońskie części Sanwa. Taka przyjemność trochę kosztuje, bo ok. 600-700zł. Wychodzą również dużo tańsze budy, ale z jakością często mają mało wspólnego. Bardzo popularne są również Custom'y albo Mod'y tańszych Arcade Sticków.

    Mordoklepkowe eventy, zjazdy, turnieje... w gronie znajomych, kumpli, przyjaciół są bezcenne. Gracze zjeżdżają się z całej Polski, by zobaczyć stare mordy, poznać nowe. Pogadać, nabyć nowe doświadczenie, pograć sparingi czy też sprawdzić swoich sił w turnieju. To tylko niektóre zalety takich imprez... Ok dobra bo odszedłem od tematu.

    Oto focia mojego byłego Arcade Sticka zrobionego przez kumpla Wilka.

    http://imageshack.com/a/img823/6492/as1n.jpg

    Swoją drogą chłopak zna się na rzeczy! Resztę jego prac możecie zobaczyć pod linkiem: http://www.facebook.com/pages/Wilku-Arcade/167526419994575

    • Kurcze, zajeb**te wykonanie - szkoda, że nie przepadam za nawalankami, bo bardzo chętnie sprawiłbym sobie takie rękodzieło :)

      A tak poza tematem, zapomniałem wspomnieć jeszcze o naprawdę ciekawym sprzęcie, którego miałem okazję używać (używka wyrwana na Ebay'u ale niestety zaliczyła zgon) - zestaw kontrolerów do gry Steel Battalion. Mimo swojej "wiekowości" i tandetnej jakości, jest on dalej bardzo popularny wśród growej społeczności i z powodzeniem przerabiany, dostosowywany i wykorzystywany na obecnych platformach - http://www.youtube.com/watch?v=_Qd5NKM5wH8

      • WoW. :O Tym kontrolerem steruje się Mechy? To musi być świetne doświadczenie! Z takich Joy'owatych akcesoriów, to do dzisiaj mam typową kaczuszkę. Jest w bardzo dobrym stanie wizualnym, technicznym chyba też. Niestety nie mam na czym sprawdzić :( http://imageshack.com/scaled/large/703/xskp.jpg

        • Jak masz w domu lutownicę, to zawsze możesz spróbować własnoręcznie wykonać adapter na USB - koszt części to około 40zł, albo zwyczajnie zakupić już takowy na Ebay'u lub Amazonie...

          A odnośnie tego kontrolera - faktycznie służy on głównie do sterowania mechami i w porównaniu do chociażby tandemu klawiatura i zwykły joystick, sprawdza się znakomicie - nie mówiąc już o samej przyjemności z zabawy nim. Minusem na pewno jest wykonanie (tandetny plastik i przyciski/przełączniki) i problematyczna współpraca z najnowszymi systemami operacyjnymi - można podpiąć i będzie działać ale konfiguracja tego, to jak zjazd po papierze ściernym ;)

          Z podobnych (i nowszych) rozwiązań, to chyba tylko dwie firmy coś w tej kwestii kombinowały – Razer ze swoim Artemisem i Rogue Mek-Fu. Niestety, ale póki co skończyło się na prezentacji i temat ucichł a szkoda, bo oba produkty zapowiadały się smakowicie (i miały posiadać pełne wsparcie dla MechWarrior Online i Hawkena) - zwłaszcza ten pierwszy, który miał posiadać kolorowy, dość spory wyświetlacz. Polecam obejrzeć filmiki z prezentacją obu tych kontrolerów…

      • Wcale nie są najdziwniejszym...

        Wyszukaj sobie: Ju-C Air - to jest dopiero dziwne. I co najśmieszniejsze - producent gry w jakiej wykorzystywany jest ten kontroler, dodał ostatnio wsparcie dla Oculus Rift'a...

        Ju-C Air + Custom Maid 3D + Oculus Rift i każdy Nerd jest szczęśliwy ;)

        • Faktycznie, niedawno był news o tym. Może te marakasy nie są najdziwniejszym akcesorium ale jednym z najśmieszniejszych. :)

          Czekam gorąco na taki zestawik xD. W edycji kolekcjonerskiej powinna być dorzucana lalka :)

  • Niedawno popełniłem post na innym forum o akcesoriach z przyszłości, na które czekam i postanowiłem zrobić proste copy-paste.

    odtwarzacz zapachów - czyli niewielki i lekkie akcesorium zakładane na nos, którym zadaniem
    jest wprowadzenie do rozgrywki kolejnego zmysłu, jakim jest węch. Korekcja natężenia zapachu jest chyba tak oczywista jak w przypadku regulacji dźwięku czy obrazu. Dzięki takiej zabawce, dodatkowo twórcy będą mogli nas wodzić za nos. Po za zmianami w samej rozgrywce, taki
    odtwarzacz zapachowy pełniłby funkcje informacyjno-poznawcze.

    rozszerzona rzeczywistość (Oculus Rift) - urządzenie przedstawiające świat wirtualny jako środowisko naturalne i prawdzie. Dzięki niemu jesteśmy wstanie m.in poczuć strach (znany z
    życia codziennego lub ze snu), dotyk (ból, wiatr, deszcz...). Chociaż jest to kontrowersyjna sprawa, może być niebezpieczna dla zdrowia to jednak głęboko wierzę, że w pewien sposób nauczy nas i przyzwyczai, do radzenia sobie np. w sytuacjach kryzysowych i nadzwyczajnych. Dajmy na
    to pożar, jak to teraz wygląda? Ludzi ogarnia wielka panika, wyskakują z okien... A co jakby przyzwyczaić się, do takich sytuacji dzięki symulatorowi? Po za większym spokojem i pewnym instrukcjom przetestowanym w programie, dałoby nam kontrolę nad strachem. Później fachowa pierwsza pomoc i człowiek uratowany.

    kamerka ala Kinect - Oczekuję skanera 3D z prawdziwego zdarzenia. Aby można było zeskanować
    twarz, kota, sofę, kanapę... po prostu każdy obiekt i wprowadzić go jako model trójwymiarowy. Kto by nie chciał zagrać sobą w The Sims? Skanujesz swoją familię, a gra może wygenerować postacie na potrzeby gry. Tak aby cała świat był spójny. W dodatku mamy zaawansowany edytor,
    gdzie możemy poeksperymentować nad nowym image itp. Czas na nowe szkiełka? W 10min byłbyś w stanie przymierzyć sobie każdą oprawkę w ofercie, dopasować, zakupić i to wszystko bez wychodzenia z domu. Wystarczy zaimportować model twarzy na stronkę i tam dobrać sobie
    szkiełka. Oczywiście całość w 3D z możliwością zoomowania, obracania itd. To jest przyszłość, mówię Wam.

  • To ja mam kluczową ciekawostkę do tematu tygodnia. Chyba Wiśnia wspomniał, że Kinect świetnie się sprawdza u dzieci, bo łatwiej jest to obsłużyć niż zwykłego pada. Mam kuzyna, który ma niecałe 2 lata i ostatnio byłem w szoku jak zobaczyłem go z tabletem na kolanach. Nie umie jeszcze dobrze mówić, do komputera się dotyka, ale nie umie tam specjalnie nic zrobić samemu, za to na tablecie sobie radzi lepiej niż niektórzy moi znajomi :) Grał sobie w jakąś prostą gierkę, ja mu powiedziałem "wejdź na YouTube'a", a on wyszedł z gry, wybrał pulpit ze skrótem do YouTube'a i normalnie go uruchomił. Wniosek z tego, że teraz te kontrolery i wszystkie tego typu "gadżety" służą do uproszczenia grania, bo nie wiem jak Wy, ale ja często jak zapraszałem do siebie znajomych na granie na konsoli to często słyszałem teksty typu "którym się skacze, którym biega?", albo "kurde, gdzie był ten krzyżyk?" : )
    Pad i klawiatura nie były proste w obsłudze, a byliśmy na nie skazani. Teraz elektronika się rozwinęła i nie trzeba najeżdżać myszką i dwukrotnie klikać przycisk, żeby uruchomić przeglądarkę, wystarczy dotknąć ikonkę...

  • Ja też bardzo czekam na Oculus Rifta. Z nim takie marzenie, żeby sie wtopić całkowicie w grę mam nadzieję, że zostanie spełnione.

    Gadżetem, który też pozwala na większą immersję są ekrany 3D.

    A jeszcze, może nie jest to do końca gadżet, ale warto wspomnieć o grze Rocksmith, która pozwala nauczyć się i pobawić graniem na prawdziwej gitarze, którą podłącza się do PC lub konsoli specjalnym kabelkiem.

    • Oculus Rift pozwala na pełną immersję, ale tylko w grach FPP. A tych ostanio tak wiele nie wychodzi. Chociaż takie Mirror's Edge mogłoby być interesujące :)

  • Nie ma sie co martwic o RAM. W obu konsolach bedzie mozliwosc nagrywania filmow i czy tego chcemy czy nie obie konsole beda rezerwowaly pewna ilosc pamieci RAM dla tej ilosci filmu ktora bedzie sie nagrywala w tle. Nawet gdy bedzie mozna to wylaczyc, nic to nie zmieni poniewaz developer bedzie musial przewidziec scenariusz ze jest to wlaczone na konsoli gracza. Nawet jesli system i inne rzeczy konsol zabiora ok 2-3 GB ram zostanie nam masa ramu dla gier. 5 GB jest wystarczajace i nie ma sie co obawiac. Za kilka lat gdy gry beda bardziej wymagajace niz te na poczatku generacji konsola bedzie czesciej odpalala Garbage Collector i tyle.
    Porownujac do ilosci ramu ktora mamy do dyspozycji w tej generacji (512 MB) jest to ogromny skok do przodu. W tej chwili na PC nie ma sensu ladowanie wiecej niz 8 GB ramu - zadna gra nam tego nie zatka a pamietajcie ze Windows 7 czy 8 zabiera nam ok 2-3 GB. Oczywiscie pozostaje kwestia tego ze na PC mamy osobny RAM na karcie graficznej i tam wlasnie laduja sie wszystkie textury i bufory renderowania.

    Dla przykladu textura 1k x 1k zajmuje w ramie 5.7 MB (nieskopresowana - uzywana do elementow GUI z alpha blend) / 1.3 MB (skompresowana) wiec zakladajac polowe ramu na textury (2.5 GB) mozemy tam trzymac prawie 2000 sztuk skompresowanych textur 1024x1024 - bardzo bardzo duzo.

    • aż tak się nie znam, ale brzmi sensownie to co napisałeś, i ufam że to nie dane od wróżbity Macieja ;) tak czy siak, jeżeli faktycznie uważasz, bądź wiesz że tak faktycznie będzie i nawet te 4 gb ramu zagwarantuje nam opad szczęk to to obyś miał rację ;)

      • Na duze konsole nic nie robimy jako developer ale w tej chwili wspolna architektura pozwoli na dosc swobodne portowanie gier miedzy PC a XBOXem ONE (troszke gorzej zapewne bedzie z PS4). Juz w tej chwili silnik Unity pozwala tworzyc aplikacje na Windows Store(gdzies od tygodnia) a co za tym idzie zostala otworzona furtka dla developerow indie pod Xbox One - z tego co slyszalem gry te beda odpalane jako gry Windowsa 8 - tylko patrzec jak Unity dorzuci kolejna platforme do swojej listy.

        Wracajac do ramu.

        Developerzy konsolowi sa mistrzami w optymalizacji textur i nawet dosc nisko rozdzielczosciowe textury wygladaja w tych grach dobrze (jak na taka ilosc ramu jaka maja do dyspocyzji - 512MB !). Plusem jest oczywiscie to ze widza ze ich nie nie zostanie odpalona na rozdzielczosc 2560x1440. Zakladajac ze max na nowej generacji to bedzie 1920x1080 - bedzie OK.

        W tej chwili jest boom na teselacje a co za tym idzie bedziemy w grach widziec coraz wiecej nierownomiernych powierzchni gdzie textura nie bedzie juz rzucala sie tak w oczy. Jest to o tyle latwe do zaimplementowania (wystarczy textura diffuse + textura wysokosci) ze na pewno bedzie tego w grach pelno. A przy teselacji liczy sie wydajnosc grafiki a ram trzyma tylko tekstury.

        Oczywiscie nie ma sie co oszukiwac - PC juz teraz moze miec wieksza wydajnosc od obu konsol ale nie o to chodzi. Ja osobiscie oczekuje od nowych konsol 60 fps w fullHD i jesli to bedzie zagwarantowane - bede zadowolony.

        • Ja też oczekiwałem 60 FPS w Full HD - kłopot w tym, że devom chyba niespecjalnie na tym zależy. Oby więcej tytułów z cyfrowej dystrybucji nadrabiały te braki, bo póki co większość zaprezentowanych tytułów (czy to exclusive czy multiplatformy) działa w 30 klatkach.

          • A ja zadowolę się "skromnymi" 30 klatkami na sekundę - ale stałymi, bez względu na ilość i natężenie stuffu na ekranie...

          • Stałe klatki to podstawa! Głównie w grach zręcznościowy i opartych o rywalizację! :)

          • Jestem pewien, ze przy 30 FPS stala "rock solid" wydajnosc bedzie zapewniona.

          • A ja póki co nie jestem tego taki pewien - przynajmniej w najbliższym czasie...

            Może i deweloperzy "first-party", mający bezpośrednie wsparcie techniczne i finansowe od producenta platformy (ewentualnie studia tworzące gry na własnym silniku - Epic, Rockstar, Crytek, Dice), będą mogli wykrzesać z konsoli maksimum mocy (Naughty Dog chociażby), ale za to reszta mniejszych dev'sów, takiej możliwości mieć nie będzie - samo kupno silnika nie wystarczy, wypadałoby chociaż trochę się na nim znać (pomoc techniczna i dokumentacja też kosztują) - i tu najlepszy przykład ostatnich miesięcy to druga część polskiego Snipera...

          • Rodzime City przy Sniperze porwało się na zbyt głęboką wodę. Czytałem w kilku wywiadach, że Crytek pozostawił ich bez (prawie) żadnego wsparcia.

          • Zakladajac ze platforma jest wspolna z PC - bedzie im teraz duzo latwiej. Wiec szansa jest.
            Ale masz racje - developerzy first party beda mieli oczywiscie to wszystko zapewne wczesniej.

          • Będzie łatwiej - ale zawsze pozostaje pytanie, czy developerom będzie się chciało skorzystać z tej "łatwości", czy może po prostu zachłysną się większą ilością "papu" i pójdą w ilość a nie jakość - i zamiast tak wyczekiwanego fotorealizmu, dalej będziemy dostawać pseudo-efekciarską oprawę, podkręconą dodatkowo nadpróbkowaniem...

          • Nawet nie chodzi, ze im nie zalezy. Bo to jest 1 komenda lub ustawienie. Chodzi tylko wylacznie o wydajnosc. Jesli dev obcina gre do 30 fps znaczy tylko i wylacznie to, ze nie ma wystarczajacej mocy aby pociagnac pelne 60 fps.
            Ustawiajac 30 fps zawalniamy spora czesc procka a ten ma za zadanie liczenie fizyki i innych rzeczy jak AI czy wszystkie tematy w tle. Byc moze problem tkwi w samym gpu ktory nie wyciaga 60 fps. Ciezko stwierdzic.

            Byc moze developerzy widzac ze gra chodzi srednio 45fps (wahajac sie od 30-60) obcina klatki do 30 aby nie bylo spadkow w trakcie gry. W przypadku sandboxow jest to szczegolnie niebezpieczne poniewaz tworca sam do konca nie wie co moze playerowi przyjsc do glowy i ile obiektow na raz bedzie musialo byc renderowane i musi sobie zalozyc pewien zapas mocy obliczeniowej w gotowosci.

            Troche to martwi - oczekiwalem pelnych 60 fps ale na to zapewne bedziemy musieli pare lat poczekac, az developerzy opracuja wydajniejsze algorytmy / shadery ktore ulatwia tworzenie mniej wymagajacych gier. Tak samo zreszta bylo w przypadku obecnej generacji. Powstalo mase algorytmow i rozwiazan optymalizacyjnych przez pare ostatnich lat, przez co konsole obecnej generacji mogly zyc tak dlugo. Oczywiscie rozdzielczosci nie oszukasz i tutaj zadne optymalizacje nie pomoga i ja osobiscie przestalem grac na obecnych konsolach przez wlasnie rozdzielczosc - przy 1280x720 oczy bola ;)

          • Pytanie czy rzeczywiście doczekamy się kiedyś tych 60 klatek, czy przypadkiem nie będzie tak, że dodatkowa moc związana z optymalizacją narzędzi nie zostanie spożytkowana na lepszą jakość oprawy graficznej.

            To miałem na myśli mówiąc, że im "nie zależy" - można odnieść wrażenie że priorytetem jest tworzenie wielkich przestrzeni (strasznie dużo sandboxów się narobiło), dopakowanie dużej liczby efektów i w efekcie konsole nie wyrabiają, żeby ustawić te 60 FPS. A przecież można byłoby stworzyć coś nieco słabszego graficznie, ale wyciągającego te 60 klatek.

            Ta pogoń za grafiką może sprawić, że 60 klatek pozostanie, podobnie jak w tej generacji, wyjątkiem dla pewnych gatunków gier (np. wyścigowych czy bijatyki) i od czasu do czasu trafi się taki rodzyn jak Rage. Po prostu priorytetem zawsze będzie oprawa, a trudno sobie wyobrazić rezygnację z 1080p w późniejszych latach życia konsoli.

            BTW. Dzięki za super konstruktywne i ciekawe komentarze, miło się czyta :).

          • Tak to jest problem oczekiwan statystycznego gracza od nowych konsoli.
            Lepszej grafiki (problem dazenia do fotorealizmu) i wiekszych swiatow - i tworcy o tym widza stad ciecie klatek aby tylko upakowac jak najwieksza ilosc efektow graficznych.

            Jesli grafika zostala by na poziomie obecnej generacji (ale np w 60fps) - pewnie wiekszosc z potecjalnych kupcow stwierdzilaby ze zostaje na starej konsoli bo przeciez wyglada to tak samo - a klatki? malo kto to odczuje.

            I masz racje - gracze przyzwyczaja sie od pierwszych gier do przeladowania efektami - i tak to 30 fps moze juz zostac. Ratunek w optymalizacji, ktora wymaga nakladu pracy i czasu osob ktore nie koniecznie robia to dla pieniedzy - bo przeciez potem jest to udostepniane do internetu dla wszystkich.

            Rage juz samym podejsciem do tematu od strony technicznej (mega textury itd) zdradzil ze byle korporacja liczaca kase nie tworzy tej gry - tutaj wygrala pasja do tworzenia czegos nowatorskiego. Wyszlo jak wyszlo ale chec byla :)

            Co do komentarzy - Mam nadzieje ze moje pisanie bez naszych znakow daje sie odczytac. Niestety od ponad 20 lat programowanie robi swoje - ciezko sie nauczyc pisac z ogonkami :(

          • z tymi ogonkami nie ma zmartwienia :) mam tak samo, ale Robert regularnie mnie naprowadza na dobra droge :D

          • witaj w klubie Dawid, u mnie juz nie ma powrotu - a byc moze to lenistwo ;)
            W mocno oficjalnych emailach pisze normalnie a potem drugie tyle czasu poswiecam na przeklikiwanie podkreslonych slow z wbudowanym slownikiem :)

  • XBOX One ma ponoć potrzebować niewiele mniej pamięci, bo też około 3GB RAM na sam system(y). Z resztą nie ma czym się przejmować bo zarówno PS4 jak i konsola Microsoftu są raczej konstrukcjami bardzo dobrze przemyślanymi. W końcu robią je ludzie, którzy znają się na rzeczy. A na pewno bardziej niż my - gracze.
    Dziwi mnie skala poruszenia jakie zostało wywołane tymi plotkami/informacjami. Na Polygamii i innych serwisach zauważyć można dość wzmożony flame ;) Ludzie niestety za bardzo patrzą na cyferki. Nie ma się co potem dziwić że w sklepach można natknąć się np. na fatalnie skonfigurowane komputery ze słabiutkimi kartami graficznymi, które to jednak posiadają ilość pamięci na oko sześciokrotnie przekraczającą jej zapotrzebowanie (znaczy taką, której nawet hi-endowe karty za 2000+ zł nie posiadają).
    Dev bardzo dobrze podsumował temat.

    Sam podcast, bardzo fajny. Wprawdzie słucham was dopiero od niedawna, ale chyba zostanę tu już na stałe, myślę że warto.

  • Sam początek, wstęp, i co ja słyszę? Walka między Microsoftem a SONYM. SONYM? Znowu ta odmiana?

    • Paweł z tym walczy, ale jak widać czasem mu się wymsknie jeszcze ;)

      • Jakiś czas już tego nie słyszałem, ale tutaj taki cios na otwarcie :P

        • Daj spokój :). To jest jego znak rozpoznawczy. Nikt inny tak nie mówi :D.

          PS. A tak swoją drogą, dlaczego Microsoft można odmieniać bez ograniczeń a Sony już nie? Sami sobie komplikujemy nasz piękny, ojczysty język.

          • Słuszna uwaga tyle, że tu chodzi o te nieszczęsne M na końcu. To jest chyba zła odmiana po prostu.

          • Może dlatego, że Microsoft nie kończy się na literkę Y? A "Sonym" "sonego" brzmi pokracznie...

            P.s. Czy mi się wydaje, czy jak zaczął pies szczekać to ktoś rzucił hasło "powieś go"? Mam nadzieję, że się przesłyszałem.

          • raczej się nie przesłyszałeś ;) ale podczas tego nagrania żaden pies nie ucierpiał, mówię szczerze:D

          • Wierzę, ale prosiłbym bez takich na przyszłość :P Ani to śmieszne było ani mądre... Naślę na was animalsów ;)

  • Padło takie stwierdzenie, że jak komuś nie odpowiadają ceny gier na nowe konsole to niech sobie złoży peceta to będzie miał taniej... Wy naprawdę wszyscy kupujecie wszystkie gry na własność? Większość osób, które znam jednak albo kupuje i odsprzedaje gry, albo wymienia w sklepie z grami, obie te opcje odpadają w przypadku pc, gdzie kupujemy klucz na cyfrową wersję, więc żeby to się opłacało tak jak nowe gry na konsole(gdzie wymiana lub strata ze sprzedaży wynosi w granicach 20-30 zł) to trzeba czekać parę lat na przecenę kiedy to faktycznie można kupić taniej niż na cokolwiek na jakiejkolwiek konsoli, ale tylko wtedy.

    • wiesz, jak ktoś lubi mieć ładnie wyposażoną półkę z grami i ma żyłkę do zbieractwa/kolekcjonowania to co zrobisz, jak nic nie zrobisz, ja się na szczęście opamiętałem, ale nie każdy kieruje się zdrowym rozsądkiem :D

      • Na tej samej zasadzie można udowadniać, że granie na PC jest droższe, bo ktoś może lubić tylko kolekcjonerki, albo wymieniać bebechy co pół roku :p

      • No więc tylko mówię, że nie można patrzyć na wszystko tylko z jednej perspektywy :)

  • Szkoda, że tak jak 99% polskiej społeczności growej pomijacie Nintendo, które to wielokrotnie wprowadzało sprzęt który zrewolucjonizował sposób grania (lub był źródłem śmiechu i klęską finansową). Przecież to Oni dali nam Rumble Pack, analogowe gałki, czy też kontrolery ruchowe.

    Dlatego szkoda, że nie wspomnieliście o kontrolerze jakim jest Balance Board do Wii. Spróbujcie, jeśli będziecie mieli kiedyś okazję zagrać w skoki narciarskie na Balance Board i będziecie wiedzieć jak dobre jest to urządzenie. Jego dokładność naprawdę zadziwia i daje sporo frajdy.

    • Ale jak te 99% społeczności growej ma nie pomijać Nintendo, skoro Nintendo pomija 99% społeczności growej ;) Tylko dlatego, że kiedyś byli wielcy i wielu obecnych graczy zaczynało od ich sprzętów nie oznacza, że świat nie ruszył do przodu a my z sentymentu mamy stać w miejscu bo Ninny tak postanowiło.

Przeczytaj też