X

PADcast #55 – U progu nowej generacji

Koniec plotek, czas na fakty.

Dyskusje dotyczące nowej generacji mogą się ciągnąć bez końca, dlatego postanowiliśmy ostatecznie rozprawić się z tematem PS4 oraz Xboxa One i omówić obydwie konsole w kontekście E3 oraz innych informacji, jakie pojawiły się już po samych targach.

Kolejną część podcastu poświęciliśmy Pixel Heaven 2013, imprezie która wypadła powyżej oczekiwań i okazała się być ciekawym i unikalnym zlotem graczy lubujących się w klimatach retro oraz gier niezależnych. Nostalgia Dawida zaowocowała także opowieścią o Laser Squad na C64.

W grze tygodnia nie mogło zabraknąć najważniejszej produkcji ostatnich miesięcy, o której gracze z całego świata dyskutują nieustannie od kilku dni. Mowa oczywiście o The Last of Us, który został solidnie ograny przez Pawła zarówno w trybie dla pojedynczego gracza, jak i multiplayerze.

Miłego słuchania!

Co w odcinku?

  • 00:01:22 – Różności społeczności / nasza społeczność oraz Q&A
  • 00:07:55 – Temat tygodnia – U progu nowej generacji
  • 01:21:52 – Pixel Heaven 2013 / co Was ominęło
  • 01:40:26 – Zakurzony PAD / Laser Squad – C 64
  • 01:46:19 – Premiery tygodnia
    / 20.06 – Symulator Lawety
  • 01:48:52 – Gra tygodnia / The Last of Us


Dawid Maron: Koleś który widzi słabo ale słyszy za dobrze, w dodatku ogromny fan gier niezależnych. Jestem też na Twitterze i .

Komentarze (38)

  • "Pixel Heaven 2013 / co Was ominęło" - pewnie sporo fajnych rzeczy...

    Szkoda, że musiałem gnić w pracy przez weekend :(

  • Bardzo delikatnie Maron opisał wygląd miejsca w którym odbył się Pixel Heaven... a ludu było, tyle że dopchać się do jakiejkolwiek gry graniczyło z cudem. Indyki to, indyki tamto jak dla mnie perełka - dał rade chłopak :)

      • Nooo, nie oszukujmy się ja tam na trzeźwo z własnej nieprzymuszonej woli bym na pewno nie weszła ;)

        • nie gadaj, widziałem jak ściskałaś myszkę i pociłaś się przy arkanoidzie :P

          • Z tym ściskaniem myszki, to jak to rozumieć?:D

          • heheheheheh,
            no ja mam na myśli myszkę na kablu do komputera ;)

          • Nie no, tylko pytam. Bo nigdy nie wiadomo, co dawid ma na myśli:P

          • Aż wstyd się przyznać ale też za pierwszym razem miałem nieczyste skojarzenia xD.

          • nie było jak musiałam trzymać nogi razem, bo Maron obok mnie siedział ;D

  • Pytanie do Niziego odnośnie TLoU - przypiąłbyś jej (tak jak wielu innych graczy i recenzentów) łatkę "najlepsza gra tej generacji" i z czystym sumieniem wystawił 10/10?

    • Moim zdaniem zdecydowanie 10/10! Genialne multi i rewelacyjni single! Czego chcieć więcej?
      Czy najlepsza gra tej generacji - w tym momencie jedna z najlepszych, ale zawsze dochodzi kwestia gustu itp.

      • Wiadomo, że zawsze jest to ocena subiektywna i kwestia gustu, ale nie wydaje Ci się, że TLoU jest lekko "przehajpowane" i jak wszyscy ochłoną, to oceny mogą lekko polecieć w dó?

        PS. Nie mówię, że gra jest zła - bo jest naprawdę znakomita :)

        • Myślę, że hajpu nie da się uniknąć. Przy takich grach jest love or hate - tak jak było z Bioshockiem Infinite. Albo gra 10/10 albo słabe 7/10 i narzekanie, że wszyscy się nakręcili :). Gry idealnej nigdy nie ma, ale warto też zauważyć, że poprzeczka stale rośnie.

          Dziś gra z początków generacji oceniona na 8-9/10 dostałaby max 5-6, więc wystawienie oceny 10 nie oznacza, że lepsza gra nie ma prawa powstać.

          • Dokładnie - sytuacja może być podobna jak z Bioshockiem...

            A co do gry idealnej - to właśnie na takie kreuje się TLoU, ale kurcze człowiek gra i faktycznie co chwila robi WOW, patrząc na to co ND udało się wyczarować z wiekowej już konsoli, ale chwilę póniej wyskakuje kolejna "atrakcja" w stylu przynieś drabinę, przesuń kontener, podsadź i podciągnij mnie i cały czar pryska...

          • mnie niestety, tlou rozczarowuje i to do tego stopnia, że nie mam ochoty jakoś specjalnie grać... pierwsze 2h gry to flaki z olejem, potem podaj drabinę na zmianę z podsadź mnie gdzieś tam, mimo że wcześniej przyjaciółka nasza potrafiła spuścić łomot dwóm typom nie potrafi nagle odnaleźć drabiny i wejść gdzie trzeba ?!?
            kolejny duży problem to regularne wybijanie z rytmu po przez idiotyczne zachowania towarzyszących nam postaci w grze, to regularnie psuje klimat i tak dość niskiej jakości zaszczucia czy survivalu...
            mechanicznie jest ok bo mam dobre wspomnienia z serią uncharted ;) natomiast gra regularnia udowadnia nam, iż mimo pegi 18 na okładce jesteśmy bezmózgimi kowalskimi, którzy nie wiedzą gdzie iść, tak więc tu i ówdzie mamy rozsiane powiewające zółte "crime scenes" czy połyskujące krawędzie po których trzeba się wspinać :(
            samo story jest jak najbardziej na plus i graficznie też jest naprawdę wspaniale ale do 10 to daleko i na bank bliżej mi do oceny polygonu niż do wychwalania tlou pod niebiosa, bioschock infinite wywarł na mnie większe wrażenie i goty 2013 wciąż należy do niego ;)
            nie mówię, że tlou jest słabe bo bym mocno skłamał ale ale oprócz wspaniałej opowieści ubranej ładnie graficznie ciężko doszukać się czegoś więcej, tak więc hype mocno przesadzony ale rozumiem, że trzeba czymś ładnie zamknąć generację i musi to zrobić 1st party, tak więc nadzieja jeszcze w BtS...

          • gdzie ty widzisz połyskujące krawędzie???
            słyszałeś o czymś takim jak pauza w muzyce? żeby mogła wybrzmieć nuta musi być też cisza... dlatego gra ma spokojne tempo... żeby lepiej było widać mocniejsze momenty!

            gdyby było szybciej to byś pewnie powiedział, że tempo jak w uncharted!?

          • wspomagacze kierunku są na każdym kroku...
            nie jestem fanem 2h pauz :D
            mocny jest początek i słownictwo, reszta jest normalna czyli taka do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni a samo tempo rozgrywki jest idealne za to wątek się wlecze to miałem na myśli...

          • moim zdaniem bardzo dobre tępo gry, to nie MTV to survival i skradanie się!

          • Myślałem, że tylko Nizi grał - ale może głuchy byłem jak słuchałem...

            Historia i nastrój to faktycznie jedne z najmocniejszych punktów tego tytułu, tak jak oprawa audio-wideo i o dziwo nawet polski dub jest porządnie wykonany (bez ugrzecznień i humor trzyma poziom)...

            Prócz tego co wymieniłeś, to jeszcze jedno jest lekko drażniące i psuje trochę całość - gra w ostatnim epizodzie zbyt mocno zajeżdża CoD'em...

          • bo to prawda, do niedzieli grał tylko Paweł ja gram od wczoraj ;)

  • Kiedy będziecie wysyłać kody na wygrane gry (poprzedni padcast)? - jest możliwość wyboru tytułu?

    • Napisz do nas maila na padtv[at]padtv.pl i napisz którą z gier (Dear Esther, Awesomenauts oraz Thomas Was Alone) jesteś zainteresowany.

  • Ja bardzo liczę na bardziej skomplikowane AI w grach nadchodzącej generacji. Twórcy tacy jak Crytek zasłaniali się ograniczeniami obliczeniowymi konsol, bo przecież cały power musiał być nastawiony na grafikę. Jeżeli dostanę jedynie więcej efektów cząsteczkowych i więcej klatek to mogą sobie tę rewolucję wsadzić.
    Nie podoba mi się też, że niemal wszystkie zapowiedziane tytuły stawiają na filmową akcję, na kinowe ujęcia, blockbusterowe scenariusze. A ja poproszę więcej oldschoolowego ducha Nintendo niż pseudogłębokich scenariuszy, których skrypt i tak jest przebijany poziomem przez każde słabsze książkowe powieścidło w podobnym klimacie.
    Chcę dostać więcej algorytmów przeciwników, którzy będą po moim zachowaniu przewidywali co zaraz zrobię, życzę sobie mniej skryptów i więcej growej zabawy z mechaniki bez wpieprzania cutscenkowej fabuły.

    Nizi, na jakim poziomie trudności grałeś w TLoU? Gdzieś w recenzji słyszałem, że ammo i broń walają się wszędzie, może nie tak jak w Uncharted ale słabo czuć survival.

    • Ja grałem na normalnym i amunicji nie ma aż tak dużo - jak chcesz strzelać do wszystkiego, to szybko zaliczysz zgona bo zwyczajnie Ci jej zabraknie. Poza tym, Joel nie jest żadnych killerem i strzelanie jest odrobinę trudniejsze niż w innych, podobnych produkcjach...
      Podstawa to umiejętne mordowanie przy pomocy takedownów - duszenie albo ostrze...

    • Ja zazwyczaj chodzę z 10-15 nabojami w pistolecie czy karabinie ale i tak to jest za mało. W jednej lokacji masz nawet z 10 klikaczy gdzie trzeba co najmniej dwa razy trafić w głowę... A jak strzelisz to się do ciebie zlecą i masz 9 na 1 i co? Nawet jednego nie zabijesz a już leżysz. Strzelanie rzeczywiście przypomina bardziej rzeczywistość niż grę- jest trudniejsze.

    • najwyższy możliwy poziom trudności przy pierwszym przejściu... ja czuję survival... poza tym samo celowanie jest dużo trudniejsze bo celownik cały czas się rusza jak byś strzelał ze snajpy! ;)

    • survival czuć do momentu aż któryś z twoich kompanów nie spieprzy Ci tego w spektakularny sposób,
      btw od 3 godziny jest już zdecydowanie ciekawiej jeśli chodzi o wątek fabularny i wartkość akcji, jak wytrwasz to gra Cię potem kupi :)

  • Co do nowej generacji, moim zdaniem będzie to większy przeskok niż między, psx a ps3. Już teraz początkowe gameplay'e potrafią wprawić w zdumienie graczy, którzy jeszcze kilka miesięcy temu twierdzili, że mało ich już może zdziwić a to jeszcze nawet nie jest początek. Jaki inny next gen, proponował taki przeskok? nie mówiąc co będzie po 2,3 latach. Ja tam się zgodzę na bycie beta testerem w dniu premiery, taki mały wolontariat.

Przeczytaj też