X
    Kategorie: PADcast

PADcast #45 – Dłużej znaczy lepiej?

Wraz z naszym gościem rozmawiamy na temat optymalnej długości gier.

Tym razem wpadł do nas znany Wam zapewne Vincent Venoir z Kapryfolium.pl, który uzupełnił nasze braki kadrowe w postaci braku Pawła. Wspólnie rozmawialiśmy m.in. na temat najlepszej dla nas długości gry. Szukamy złotego środka, punktując przy tym wady gier zbyt krótkich, jak i tych za długich.

Wiadomości z ostatniego tygodnia były raczej przygnębiające. Dowiedzieliśmy się o zamknięciu Lucas Arts, problemach idSoftware, a na domiar złego pojawiły się kolejne przecieki od Microsoftu sugerujące potrzebę stałego połączenia z Internetem w nowym Xboxie.

Humory za to poprawiły nam się podczas bardzo ciekawej dyskusji z Vincentem na temat jego pasji, aktualnej pracy zawodowej oraz jego planów na przyszłość. Posłuchacie też o tym, jak miłość do planszówek i gier karcianych walczy z zamiłowaniem do gier wideo.

Na koniec wykwintne danie główne, do którego dobrali się Dawid i Robert. Mowa oczywiście o Bioshocku Infinite, który wywarł na nas ogromne wrażenie. No chyba nie spodziewaliście się, że zhejtujemy tę produkcję?

Co w odcinku?

  1. 00:01:40 – Parafialne – Ważne, ważniejsze, najważniejsze
  2. 00:05:29 – Różności społeczności – Różności społeczności oraz Q&A
  3. 00:18:04 – Temat tygodnia – Optymalna długość gry. Czy 100h jest faktycznie lepsze od 6h?
  4. 00:36:34 – Newsy – ciekawostki minionego tygodnia
  5. 01:19:28 – Gość – Vincent Venoir i jego pasja
  6. 01:38:28 – Premiery tygodnia
    / 10.04 – ShootMania: Storm (PC)
  7. 01:41:28 – Gra tygodnia – Bioshock: Infinite (PC/PS3)

 

 

P.S. Na koniec prezent od Vincenta – pozdrowienia dla Wszystkich słuchaczy ;)

Dawid Maron: Koleś który widzi słabo ale słyszy za dobrze, w dodatku ogromny fan gier niezależnych. Jestem też na Twitterze i .

Komentarze (34)

  • strasznie flegmatycznie chłopaki postarajcie się następnym razem :) Maron ja dalej czekam na kolczyki :)

  • Kupować TERAZ Bioshocka! Później coraz większa szansa na to, że ktoś nam zaspojleruje fabułę! Przydałaby się też dyskusja z omówieniem fabuły ze spojlerami ;)

    • dokładnie tak im dłużej przeciagamy tę nie równą walkę tylk gorzej dla nas :)

    • Fabuła, fabułą - ale zakończenie to wisienka na torcie i to na jej temat można podyskutować :)
      Bardzo rzadko się zdaża, abym liniową do bólu produkcję przechodził trzy razy z rzędu - jeden po drugim...

  • A ja tam lubię jak gra trwa swoje godziny...Wkurza mnie trochę wywalanie np: 200zł na grę która zamknie się w 4-8 godzinach.
    Lubie tez jak gra ma kawał dobrej fabuły a nie tylko wygląda ładnie i udaje że ma jakąś fabułę.
    Nie muszę chyba wymieniać o jakie fps'y tutaj mi chodzi ( tak fpsy ponieważ w nich przeważnie jest kiepsko na tle fabularnym ).

    Oczywiście każda gra powinna znać granice jeżeli chodzi o długość i na siłę nie ciągnąć fabuły.
    Dla mnie gra idealna powinna zamykac się w 26-48 godzinach rozgrywki.
    Najlepiej bez zbędnego multi a najwyżej z coopem.

  • Pomijając aspekty czasu jaki mogę przeznaczyć na granie, i wręcz wysyp pojawiających się nowości, to długość nie ma dla mnie znaczenia. Lubię zarówno gry krótkie (Podróż, Limbo czy od biedy kolejny DLC do CoD'a), jak i kolosy na których zaliczenie potrzeba kilkadziesiąt godzin (Okami lub Ni No Kuni). Głównym czynnikiem warunkującym jest przyjemność i feeling jaka dana produkcja mi dostarcza. Stąd, nawet dziesięciominutowa popierdółka której nie czuję, jest po prostu marnowaniem czasu i zwyczajnie leci do kosza...

    Zresztą, jak to mówią - nie liczy się ilość (długość), ale jakość...

    • To teraz pytanie kto i jak definiuje "jakość" ?.
      Dla jednych to będzie masa akcji i 30 trupów na metr kwadratowy a dla innych 300 linijek dialogów do przeczytania podczas jednej rozmowy...

      • Nie wiem jak u innych graczy, ale u mnie jakość danej produkcji, definiuje odbiorca końcowy - czyli ja :D
        Wiadomo, że jeden będzie się "fapował" zaliczając setny level w BF'ie, a drugi włączy, polata po menu i pójdzie grać w coś innego...

  • Po pierwsze, Vincent szacunek za Twoje prace, bo są niesamowite.
    Po drugie, bardzo dziękuję za wyróżnienie (aż musiałam sobie cofnąć podcast, bo myślałam, że się przesłyszałam:)).
    I po trzecie, odnośnie tematu dnia, całkowicie się z Wami zgadzam. Nie liczy się ilość tylko jakość godzin, które spędzę przy grze. Tak naprawdę od danego tytułu zależy na jak długo mnie przy sobie zatrzyma, a nie od tego ile twórcy wcisną na siłę bezsensownych przedłużaczy. Jeśli gra jest bez polotu i do tego powtarzalna do bólu to ja podziękuję bez względu na to ile twórcy przewidzieli godzin "atrakcji".

      • Też zrobię małe podlizywanko ;)

        Naprawdę świetne projekty i grafiki - jedzie od nich soczystym klimatem :)

    • gratuluję ;) i poproszę podeślij na mojego padowego maila nizi [at] swojej fotki w celu przygotowania główki :)

  • A ja znowu z problemem - w wersji mobilnej nie zamiast buttonów linkujących do pobrania MP3 i M4A wyświetla się kod, ergo nie można pobrać odcinka poprzez smartfona. Próbowałem na wbudowanej przeglądarce, mobilnej Operze i Firefoksie. Efekt ten sam.

    • Przez przypadek uruchomiła nam się nakładka na wersję mobilną. Spróbuj załadować od nowa stronę, zobacz czy jest pomarańczowa i wszystkie buttony już będą.

      Jeśli nie załaduje się to wyczyść cache. Dzięki za zwrócenie uwagi!

  • Gra musi być długa odpowiednio. Nie ma uniwersalnego rozwiązania. Z jednej strony jest taki Skyrim, czy Fallout. Te gry będą tak długie jak sami tego zechcemy. Z drugiej strony są też tytuły wyładowane akcją i tam najbardziej czuć kiedy twórcy poszli na łatwiznę i sztucznie wydłużyli rozgrywkę. Niestety jak dla mnie jest to chyba największy grzech chociażby Bioshock Infinite (o którym, wspomniałem w recenzji na Masie Kultury http://masakultury.pl/bioshock-infinite-witamy-w-columbii/ ). Ta gra gdyby skrócić ją o 2-3 h byłaby tylko lepsza. Zresztą jest taka zasada w tworzeniu czegokolwiek (tekstu, filmu itp.). Jak coś zrobisz i jesteś z tego zadowolony - skróć to o połowę, a będzie lepsze. Niestety twórcy gier tak na to nie patrzą. Oni widza tabelki i na przykład z nich wynika, że najlepiej sprzedaje się gra trwająca 8 godzin. Trochę to smutne bo przez to cierpi historia, a główny wątek się rozmywa.

    • Oglądałeś Hobbita? Oglądałem ok. 3 godziny i się nie nudziłem i aż nie dowierzałem, że tak szybko 3 godzinki uleciały.

      • Ja tam troszkę się nudziłem, ale bez przesady. Też by temu filmowi nie zaszkodziło wycięcie z 30 minut :) Zresztą o tym też kiedyś tam w Masie Kultury gadaliśmy. O tutaj http://masakultury.pl/masa-kultury-27-express-z-hobbitem/

        Ale to w filmach aż tak nie boli jak w grach. Film przeważnie jest długi, bo autor ma coś do powiedzenia. Gry często są przedłużane tylko dlatego, że "tak trzeba".

        • To właśnie w filmach (moim zdaniem), boli to zdecydowanie bardziej niż w grze...
          Film jest zamkniętą strukturą, która opowiada widzowi konkretną historię bez możliwości jego ingerencji w to co widzi na ekranie. Gry mają o tyle prościej, że nawet mimo liniowości, zawsze jest jakaś możliwość (czasami większa, czasami mniejsza) naszego oddziaływania na przedstawione zdarzenie, co trochę oddala widmo znudzenia...

          Ale zgodzę się co do zarzutu odnośnie ilości znajdziek w Bioshocku - jest ich trochę za dużo (pomijając Voxy, Kinetoscopy i inne znaleziska wprowadzające w świat gry)...

          • Moim zdaniem, w grach jest gorzej. Przeboleje te dodatkowe 30 min. w filmie ale w grze 2 godziny o pojechaniu i przynoszeniu, i dostarczeniu. To aż tak męczy, że ja się zastanawiam czy nie dać sobie spokoju z tą grą (oczywiście do niej wracam po jakimś czasie).

          • Należy też zwrócić uwagę jak te momenty o "pojechaniu i przynoszeniu, i dostarczeniu" zostały rozwiązane przez twórców. Weźmy na przykład Skyrim czy Far Cry 3. Tam jest parę takich misji, że trzeba się udać tam gdzie się już było (w Skyrim nawet bardzo często) i tak się zdarza, że akurat przedmiot, którego tym razem potrzebujemy, znajduje się na drugim krańcu mapy. Jednak jeśli gra nas nie wciągnęła na tyle, żeby tam powędrować z radością, twórcy udostępnili opcję szybkiej podróży. Mnie to nie przeszkadzało, że muszę iść tak daleko, bo dostarczało mi nieco rozrywki: "o rany jak ja tam pójdę, przecież na pewno zaatakuje mnie smok, a ubrana jestem na maga". Myślę, że to jak patrzymy na tego typu misje zależy od dwóch głównych czynników. Po pierwsze, jak bardzo wsiąkliśmy w świat gry, bo jeśli jesteśmy zakręceni na jego punkcie, wtedy wykonamy wszystko co każą z bananem na ustach. I po drugie, ile mamy czasu na granie w trakcie jednego podejścia, bo jak niewiele, to od razu włącza się reakcja " do dupy z taką grą, nie zdążę zrobić tej misji dzisiaj trzeba się będzie rąbać z tym przez trzy dni". Nie można powiedzieć ile godzin powinna mieć idealna gra, ponieważ czas trwania ściśle połączony jest z tym co ona zawiera. Tak samo z filmami, są takie, które trwają 1,5 godziny i zioną nudą i takie 4-godzinne, przy których siedzimy wgapieni w ekran.

          • No dokładnie. Wszystko co robimy w grze powinno być uzasadnione.
            Pozdrawiam i dzięki za konwersację.

          • Podsumowując, dobry padcast, fajni goście, seksizm, a gry są tak długie i mięsiste jak my gracze chcemi. Bo to co dla jednego jest nudnym krapem, dla drugiego jest git produkcją. I również pozdrawiam ;)

        • Hmm. Ja wolę, żeby film był przedłużony o te 30 minut niż gra o 2 godziny, kiedy jest np: Zajefajny moment w singlu i czekamy na rozwinięcie tej fabuły a gra mówi: "Pojedź, przynieś, pójdź jeszcze po tamto itp, itd. Jeżeli fabuła jest długa to fajnie by było aby ta "robota" na 50 godzin była uzasadniona a nie sztuczne przedłużanie gry "Bo wtedy więcej osób kupi".

          • W Hobbicie nudziłem się tylko zanim Oni wyruszyli na wyprawę. No może jeszcze za długo pokazywali te "mościki" tam u orków czy goblinów (ja nie rozróżniam :P)

  • Chłopaki gratuluję Wam ostatniego podcastu! Do tej pory Waszą „piętą Achillesową” był wyraźnie słabszy poziom recenzji gier, w porównaniu do reszty podcastu, a zwłaszcza do rewelacyjnych i inspirujących tematów tygodnia. Tym razem recenzując Bioshock: Infinite naprawdę „daliście radę”!!! Tak trzymać!!!

    • Dzięki wielkie za miłe słowa - obiecuję, że kolejne gry będą opisywane tak samo albo lepiej :D

    • Właśnie też miałem o tym napisać. Owszem, lubię Wasze tematy tygodnia, ale powiem szczerze, że rad bym był, gdybyście newsy i premiery tygodnia troszkę skrócili a zrobili coś takiego, jak w przypadku Bioshocka - czyli dłuższe, wspólne recenzje (słucha się tego znakomicie).

      • powiem tak, #46 PADcast będzie małym eksperymentem, zobaczymy jak nam to wyjdzie ;) trzymaj kciuki...

      • Jak dla mnie właśnie, jest ok a nawet mogłoby być tego więcej. Ale wiadomo niusy zawsze można samemu przeczytać więc jakoś daję z tym radę ;)

  • Witam
    Chcę sprostować moją wypowiedź która was trochę zamotała . W poprzednim Padcascie rozmawialiście o 1 padcascie i ja nawiązałem do tego że zanim pad.tv ruszyło Dawid pisał o tym na innym forum że coś ze znajomym mają zamiar zrobić i lekko się to przesunęło ale wyszło i tak dobrze ;)
    Wracając do tego padcastu to moim zdaniem gry powinny trwać ok 2-3h ( single ) bo w dzisiejszych czasach dostajemy ( kupujemy :D ) dodatkowe DLC jeśli nam podstawka nie wystarcza , choć i tu czasem ona nic nie dodaje do singla lub coop-a a częściej do multi .
    Co mogę powiedzieć / dodać od siebie to Padcasty są za krótkie :P :)

Przeczytaj też